Nowy numer 8/2021 Archiwum

Lubelska Szkoła Mędrców

91 lat temu odbyło się otwarcie Jesziwy Chachmej Lublin, czyli Lubelskiej Szkoły Mędrców. Było to wyjątkowe miejsce, w którym mogli kształcić się młodzi Żydzi. Warto o nim przypomnieć podczas obchodzonego dziś Dnia Judaizmu.

Sytuacja w dziedzinie edukacji religijnej ortodoksyjnych Żydów na początku XX wieku nie przedstawiała się najlepiej. Brakowało miejsc i nauczycieli, którzy mogliby prowadzić naukę, dlatego dostęp do studiowania Talmudu był utrudniony. W rezultacie brakowało wykształconych przywódców religijnych. Coraz bardziej zlaicyzowane społeczeństwo żydowskie niechętnie podejmowało studia religijne, nie wiążące się z perspektywą dobrego zarobku. Pojawiły się szkoły świeckie, w których w ogóle nie nauczano religii.

Pomysł na kształcenie elit

W 1923 r. na światowym kongresie Żydów ortodoksyjnych w Wiedniu Majer Szapiro wystąpił z ideą wybudowania w Lublinie nowoczesnego gmachu jesziwy, gdzie zdobywanie wiedzy miało być wolne od trosk materialnych. Wybudowanie jesziwy umożliwiłoby naukę wszystkim zdolnym młodym Żydom i pozwoliło wykształcić z nich rabinackie elity. Wcześniej, prawdopodobnie późną jesienią 1922 r., rabin przybył, z gotowym projektem uczelni do Lublina. Wtedy też spotkał się ze Szmuelem Ajchenbaumem, który podarował pod budowę uczelni plac o powierzchni 1 ha 1807 m2, położony u zbiegu ul. Lubartowskiej i Unickiej. Realizacja takiego przedsięwzięcia była jednak bardzo droga. Gromadzenie funduszy na budowę uczelni zapoczątkował sam rabin, który przekazał na ten cel pieniądze odziedziczone i otrzymane od teściów i rodziców. Od 1924 r. zbierano datki w lubelskich domach, sklepach i warsztatach. To jednak nie wystarczyło, więc kontynuowano zbiórki w całej Polsce, a wkrótce i na całym świecie.

Pójdźcie synowie i słuchajcie

W 1923 roku położono kamień węgielny pod nowy gmach, a wiosną 1930 r. zakończono budowę wspaniałego, sześciokondygnacyjnego budynku uczelni, o całkowitej kubaturze wynoszącej ponad 18 tysięcy m szesc., zaprojektowanego przez Agenora Smoluchowskiego. Był to jeden z najbardziej reprezentacyjnych gmachów powstałych w przedwojennej Polsce. Prowadziła do niego szeroka stylowa brama i plac z kwietnikami i rzędami drzew z rozległym ogrodem, licznymi drzewami, alejkami i ławkami na tyłach budynku. Na portyku umieszczono w języku hebrajskim napis "Pójdźcie synowie, słuchajcie się mnie! Nauczę was bojaźni Bożej!".

Otwarcie Jesziwy było starannie zaplanowane i zorganizowane. Zwiększono liczbę pociągów i wagonów jadących do Lublina i uruchomiono dodatkowe miejskie linie autobusowe. Spokoju pilnowało i kierowało ruchem kilkuset porządkowych i policjantów.

Zjazd Żydów w Lublinie

Na otwarcie jesziwy do miasta przybyło około 10 tysięcy Żydów z całej Polski. Ulice z nią sąsiadujące udekorowano kwiatami i transparentami, a nad jej gmachem powiewał sztandar państwowy i czarno-biały, haftowany w desenie złoto-niebieskie sztandar uczelni. Wśród przybyłych gości, oprócz najważniejszych przedstawicieli Żydów ortodoksyjnych, związków i organizacji wyznaniowych z całej Polski, znaleźli się również przedstawiciele polskiej i zagranicznej prasy, a także delegat Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, Tchórznicki, wojewoda lubelski Remiszewski, zasiadający w Sejmie z ramienia Agudy rabin rzeszowski Aron Lewin, oraz inni przedstawiciele władz państwowych. Wielki honor przybicia mezuzy do drzwi Jesziwy przypadł cadykowi Izraelowi Friedmanowi, a symbolicznie uczelnię złotym kluczem otworzył młody student Jehuda Melber. Uroczystości trwały kilka dni. Pierwszego z nich wygłoszono liczne przemówienia – Majer Szapiro, mówiąc w jidysz i po polsku, nawiązał do tradycji Lublina jako miasta, którego blask pragnął wskrzesić.

Nauka mądrości

Program nauczania Jesziwy był nowatorski i stanowił kombinację najlepszych metod naukowych stosowanych w Polsce, Galicji i na Litwie. Aby zostać studentem Jesziwy, należało znać na pamięć kilkaset stron Talmudu. Program nauczania przewidywał podział studentów na dwie grupy: młodszą 14-17 lat i zaawansowaną w wieku 17-21 lat. Zasadniczo kurs trwał 5 lat, lecz prowadzono także zajęcia dla słuchaczy przygotowujących się do studiowania w Lublinie.

Na początku okupacji hitlerowskiej Jesziwa została zamknięta, w budynku ulokowano posterunek niemieckiej żandarmerii, a następnie od 1942 r. szpital. Wyposażenie Jesziwy zostało zrabowane i zniszczone, nie wiadomo, co stało się z potężnym księgozbiorem. Większość studentów i kadra naukowa uczelni zostali zamordowani w obozie w Bełżcu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama