Nowy numer 8/2021 Archiwum

Literatura w cieniu chrobotka

Nowa biblioteka u zbiegu ulic Sowińskiego i Alej Racławickich już działa i zaprasza w swoje progi każdego mieszkańca Lublina.

Kultowa dla lublinian Karczma Słupska została definitywnie zamknięta 10 lat temu. Miasto przez długi czas nie mogło znaleźć nowego gospodarza tego miejsca. W 2013 roku rozpoczęły się zabiegi, żeby w pomieszczeniach, gdzie dawniej odbywały się biesiady i dancingi, utworzyć bibliotekę. Niestety, nie było na to pieniędzy. Dopiero dwa lata temu udało się uruchomić prace przy adaptacji pomieszczeń. Choć nie obyło się bez kilkumiesięcznego poślizgu z oddaniem budynku do użytku, to jednak nikt, kto stanie w progach nowej biblioteki, raczej nie będzie miał tego za złe.

Choć przeciętny użytkownik ze względu na pandemię koronawirusa jeszcze nie może sam dobrze zwiedzić nowej biblioteki, to jednak już przy wejściu odniesie wrażenie, jakby była ona przedłużeniem Ogrodu Saskiego. Obok książek kluczowe miejsce zajmuje tu... chrobotek, czyli po prostu mech, ale jest też dużo innych roślin. W niektórych miejscach także sztucznych.

Ponieważ architekci przy projektowaniu nowej biblioteki zdecydowali się na zastosowanie naturalnych materiałów oraz wprowadzenie dużej ilości zieleni, biblioteka przyjęła nazwę Bioteka.

Miejsce różnych aktywności

W całej przestrzeni dominuje zielony porost, który przełamuje surowość wnętrza. Uwagę zwracają efektowne oświetlenie i czarny sufit z widoczną infrastrukturą techniczną. Całość dopełnia podłoga z mikrocementu, którą zdobią malowane ręcznie grafiki. – To właśnie mieszkańcy naszego miasta mają stać się gospodarzami tego miejsca, które ma służyć ich potrzebom i zainteresowaniom. Wszyscy użytkownicy, również osoby z niepełnosprawnościami, będą mogli nie tylko skorzystać z bogatej oferty przygotowanej przez bibliotekarzy, ale również ją kreować i realizować, korzystając z przyjaznych i dostępnych przestrzeni.

Z kolei miejscy twórcy, edukatorzy, animatorzy i organizacje znajdą w Biotece partnera do wspólnych działań animacyjnych – mówi Piotr Tokarczuk, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie.

Bioteka zajmuje ponad 400 m kw. Koszt przystosowania pomieszczeń oraz wykonania wszystkich udogodnień to blisko 1,6 mln zł. Półki wypełnione są zbiorami, które dotychczas można było znaleźć w filii nr 6, która znajdowała się na ostatnim piętrze bloku przy ul. Poniatowskiego 4. Do nowej biblioteki trafiły także multimedia z filii nr 27.

W rezultacie Bioteka, jak informuje Urząd Miasta Lublin, posiada obecnie ponad 35 tys. egzemplarzy: książek drukowanych (18 tys.), audiobooków (9 tys.), filmów i muzyki (7 tys.). Część zbiorów dedykowana jest osobom z dysfunkcjami wzroku, oferując m.in. książki pisane alfabetem Braille’a i możliwość nagrania materiałów na specjalne urządzenia, tzw. czytaki (1,5 tys.).

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama