Nowy numer 8/2021 Archiwum

Chrystus nie zwraca uwagi na to, co o nas mówią inni

Uroczystości odpustowe w parafii Nawrócenia św. Pawła przy ul. Bernardyńskiej 5 w Lublinie odbyły się w poniedziałek 25 stycznia pod przewodnictwem bp. Adama Baba.

Parafianie obchodzili uroczystość w zimowej atmosferze przy zachowaniu obostrzeń sanitarnych. Podczas Mszy św. niewielka grupa młodzieży przyjęła sakrament bierzmowania.

Na początku liturgii wiernych powitał ks. Cezary Kowalski, proboszcz parafii przy ul. Bernardyńskiej w Lublinie. Poprosił biskupa Adama o modlitwę w intencji parafian oraz młodzieży, która podjęła decyzję o przyjęciu kolejnego sakramentu inicjacji chrześcijańskiej.

- Spotkanie z Chrystusem było przełomowe dla Szawła, ale także dla chrześcijaństwa - mówił bp Bab. Podkreślił, że po doświadczeniu spotkania z Chrystusem, po głębokim przemedytowaniu, stał się Paweł gorliwym wyznawcą i apostołem. Zwracając się do kandydatów do bierzmowania zaprosił ich do osobistej relacji z Chrystusem. - Chrystus nie zwraca uwagi na to, co o nas mówią inni - podkreślał w kontekście negatywnych opinii o Szawle, które przerażały uczniów Chrystusa w Damaszku.

Paweł (Saul) urodził się w Tarsie. Był urodzonym obywatelem rzymskim, obywatelstwo odziedziczył po rodzicach. Był prawdopodobnie kilka lat młodszy od Jezusa z Nazaretu. Należał do pokolenia Beniamina. Starożytni historycy zachwycali się zamiłowaniem mieszkańców Tarsu do nauk, inni ganili ich za próżność, bo podobno bardziej kochali stroje niż Ateńczycy. Był to ośrodek handlu, otoczony żyznymi glebami. Uprawiano tam zboża, wino i len. Tars stanowił centrum tkactwa. Przerabiano tam także włosie i skóry kozie (gr. kilikion).

Saul (Szaweł) był synem żydowskiej diaspory. Od dziecka stykał się osobami należącymi do różnych kultur, języków i narodów. Był gruntownie wykształcony. Stał się „apostołem narodów”. Pod Damaszkiem doznał olśnienia, nad którym wiele czasu rozmyślał na pustyni. Stał się apostołem Chrystusa, spotkał się potem również z niektórymi z pozostałych apostołów powołanych bezpośrednio przez Pana. Zginął śmiercią męczeńską w Rzymie, najprawdopodobniej ok. 67 roku. Jak pisze M. de Unamuno, był Paweł z Tarsu prawnikiem, człowiekiem litery i jednocześnie mistykiem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama