Nowy numer 8/2021 Archiwum

Od światów równoległych do świata równych możliwości

Wszystko zaczęło się 20 lat temu, gdy ks. Puzewicz usłyszał w wiadomościach o kolejnych osobach, które zmarły z wychłodzenia. Gorący Patrol jest odpowiedzią na wiele luk w systemie pomocy osobom ubogim i najbardziej potrzebującym.

Najpierw rozdawał z grupą wolontariuszy kanapki i ciepłą herbatę na dworcach, gdzie było najwięcej osób w kryzysie bezdomności i skrajnie ubogich. Kolejnym krokiem było dotarcie do osób, które mieszkały w pustostanach, jamach czy zawaliskach. Ta mobilna forma pomocy jest dziś integralną częścią Gorącego Patrolu.

Mobilny Gorący Patrol każdego dnia pokonuje kilkadziesiąt kilometrów, by dotrzeć do głodnych i wychłodzonych. Świadczona jest też pomoc przedmedyczna, wolontariusze poza dostarczeniem ciepłego posiłku, ubrań i butów opatrują rany, zmieniają opatrunki, a nawet pomagają od strony psychologicznej czy prawnej. Wszystko w maseczkach ochronnych, z zachowaniem ostrożności. Pandemia COVID-19 w jeszcze dotkliwszy sposób ukazała skalę zagrożeń wykluczeniem, głodem czy wychłodzeniem.

Od światów równoległych do świata równych możliwości   Wolontariusze podczas Gorącego Patrolu. ks. Rafał Pastwa /Foto Gość

Od października do końca kwietnia codziennie - w dni powszednie, w niedzielę i wszystkie święta - ks. Mieczysław Puzewicz wraz z grupą 40 wolontariuszy rozdaje ciepłe posiłki w punkcie wsparcia przy ul. 1 Maja 20 w Lublinie od 18.30 do 20.30, a także w ramach Mobilnego Gorącego Patrolu w różnych lokalizacjach na terenie miasta. W okresie letnim również podtrzymywany jest kontakt z osobami w kryzysie bezdomności, a także skrajnie ubogimi. Codziennie z tej pomocy korzysta ok. 70 osób. Warte podkreślenia jest to, że wolontariusze wywodzą się z różnych środowisk, mają wysokie kompetencje, sprzyjające kompleksowej pomocy potrzebującym. Najmłodsi z nich mają 18 lat, najstarsi są w wieku 70 lat.

Posiłki dla skrajnie ubogich i bezdomnych osób Centrum Wolontariatu wykupuje w restauracjach, albo otrzymuje od restauratorów jako darowiznę. – Staramy się, aby każdego dnia było zabezpieczone 40 litrów zupy lub dania dobrego do podziału, byśmy mogli nakarmić wszystkie osoby, które przychodzą do naszego punktu – mówi Aneta Urlich, członek Centrum Wolontariatu w Lublinie i wolontariuszka w Gorącym Patrolu.

W ramach świadczonej w ramach Gorącego Patrolu pomocy nikt nie legitymuje potrzebujących, nie pyta o pochodzenie, stan trzeźwości, wyznanie czy światopogląd. Centrum Wolontariatu oparte na rdzeniu katolickim realizuje misje w sposób dojrzały, adekwatny do potrzeb i wyzwań współczesnego świata. Pomoc ta świadczona jest z poszanowaniem ludzkich wyborów, relacji i realnych potrzeb. Stan niektórych potrzebujących, zwłaszcza w kryzysie bezdomności, jest często opłakany, ale wolontariusze mają fachową wiedzę medyczną czy psychologiczną, dlatego ich pomoc jest kompleksowa i specjalistyczna. Po ciepłą zupę przychodzą także osoby skrajnie ubogie, których w mieście nie brakuje. Obecność dwóch światów za naszym oknem, w jakimś sensie równoległych, jest faktem. Dlatego Centrum Wolontariatu w Lublinie robi wszystko, aby zbudować świat równych możliwości. A Gorący Patrol jest w tym zakresie bardzo istotną częścią aktywności stowarzyszenia.  

Oprócz wsparcia żywnościowego oferowana jest również pomoc przedmedyczna, rzeczowa – w postaci ciepłej odzieży, butów, śpiworów, aby zabezpieczyć maksymalnie potrzeby osób żyjących w skrajnych warunkach socjalnych.

W ramach Gorącego Patrolu prowadzone są również ambulatorium i łaźnia dla osób w kryzysie bezdomności przy ul. I Maja 20, a także dwa domy readaptacyjne dla osób wychodzących z bezdomności. Ci, którzy podjęli próbę zmiany swojej sytuacji życiowej, mają możliwość zamieszkania w domu przez średnio trzy miesiące. Ponadto Gorący Patrol prowadzi przedsiębiorstwo Społeczne PS Centrum, które jest odpowiedzią na potrzebę zatrudnienia osób wychodzących z kryzysu bezdomności. Obecnie osoby bezdomne i skrajnie ubogie wykonują proste prace polegające na uprzątaniu złomu, sprzątaniu posesji, produkcji mioteł.


Program Gorący Patrol realizowany przez Centrum Wolontariatu w Lubinie można wesprzeć darowizną finansową lub ciepłymi ubraniami. Aby się z nim skontaktować w kwestii pomocy lub wolontariatu, wystarczy zadzwonić na numer: 81 534 26 52. Dostępny jest także numer telefonu interwencyjnego: 791 156 921 w przypadku napotkania osoby lub osób wymagających specjalistycznej pomocy ze strony wolontariuszy Gorącego Patrolu. Natomiast w przypadku zagrożenia życia należy dzwonić na numer interwencyjny 112.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama