Nowy numer 16/2021 Archiwum

Ochrona przyrody ochroną człowieka

Lubelszczyzna to żyzne obszary rolnicze, ale i tereny unikatowe przyrodniczo. Wystarczy wspomnieć Poleski Park Narodowy.

Trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek pozwolił na budowę kopalni w pobliżu formacji skalnej Uluru, znanej jako Ayers Rock, tymczasem nie słychać ostrego sprzeciwu polskiego społeczeństwa wobec planów budowy kopalni przez australijską spółkę pod Poleskim Parkiem Narodowym. Eksperci nie mają wątpliwości: nie pomoże to gospodarce, nie przyniesie miejsc pracy, bezpowrotnie zniszczone zostaną ekosystemy formowane przez tysiące lat, pozostanie odpad kopalniany. Podstawowym krokiem powinny być informacja i edukacja. Cennym narzędziem jest tu publikacja – swego rodzaju raport – „Czerwona lista ptaków Polski” i aktywność Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków z regionalnymi placówkami.

Wiele zależy od decyzji polityków i instytucji odpowiedzialnych za poszczególne sektory gospodarki. Także od rolników i producentów. Nadal osuszane są tereny łąkowe, intensyfikowane rolnictwo. To skutkuje wymieraniem owadów i ptaków, co prowadzi do spadku jakości życia człowieka. – Rolnik chce wyprodukować na swojej ziemi jak najwięcej żywności. To jest raczej sprawa polityki prowadzonej przez państwo albo szerzej – w skali unijnej. Mechanizmy w kwestii jakości żywności i jej produkowania są na szczęście w tej chwili wypracowywane. Komisarz Wojciechowski przygotował strategię na rzecz wspólnej gospodarki rolnej „od pola do stołu”, a także zawarł tam szereg postanowień na rzecz zachowania różnorodności biologicznej w Unii Europejskiej – mówi dr Jarosław Krogulec, główny specjalista ds. ochrony przyrody w Ogólnopolskim Towarzystwie Ochrony Ptaków.

Unia Europejska, zdaniem specjalisty, zauważyła, że „doszliśmy do ściany”. Ochrona różnorodności biologicznej musi stać się priorytetem. Konieczne jest znalezienie możliwości racjonalnego gospodarowania przy zachowaniu ochrony cennych zasobów przyrody. – W ramach strategii kraje unijne mają wyznaczyć jedną trzecią terenów lądowych i morskich na rzecz ochrony przyrody. Mówimy o 30 proc. terenów chronionych. To nic nadzwyczajnego, bo wiele krajów – w tym Hiszpania i Słowenia – już posiada taki obszar. Ale Polska ma tę powierzchnię chronioną rzędu 20 proc. – mówi dr Krogulec.

Pojawia się propozycja ochrony gruntów rolniczych. W ramach strategii „od pola do stołu” 10 proc. tych obszarów ma pozostać dla ochrony przyrody – w ramach płatności. Planuje się obniżenie stosowania środków ochrony roślin o 50 proc. w perspektywie 10 lat. Wzmocnione zostanie nastawienie na mniejsze gospodarstwa rolne i ekologiczne, bo produkują w UE lepszą jakościowo żywność.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama