Nowy numer 18/2021 Archiwum

Serce ojca

Ks. prof. Mirosław Wróbel, dyrektor Instytutu Nauk Biblijnych KUL oraz projektu „Biblia Aramejska”, mówi o opiekunie Jezusa i swojej najnowszej książce wydanej w Roku Świętego Józefa.

Ks. Rafał Pastwa: Co było bezpośrednim impulsem do napisania książki „Biblijna ikona św. Józefa”, która właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Gaudium?

Ks. prof. Mirosław Wróbel: Przygotowując kazanie na Boże Narodzenie w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Lublinie, sięgnąłem do świeżo opublikowanego listu apostolskiego „Patris corde” papieża Franciszka. Tekst ten bardzo mnie poruszył i postanowiłem całe kazanie poświęcić osobie św. Józefa. Kiedy podczas głoszenia słowa zauważyłem poruszenie i pozytywny odbiór wśród księży i wiernych, zrozumiałem, jak bardzo aktualna i pomocna jest osoba św. Józefa w tym trudnym czasie pandemii. Wtedy zrodziło się we mnie natchnienie, aby w Roku św. Józefa wydobyć z tekstu Pisma Świętego fragmenty ukazujące postać tego milczącego świętego i skomentować je w duchu lectio divina. Od tego momentu doświadczam cudownego działania św. Józefa, który otworzył serca wielu ludzi mających wielki udział w powstaniu tego dzieła przez swoją modlitwę, dostarczenie zdjęć, pracę nad tak szybkim wydaniem.

Kim był Józef

Pochodził z rodu Dawida. W języku hebrajskim imię Józef oznacza „Bóg dodał”. Znaczenie to może wskazywać na szczególne działanie Boga w życiu tego prostego i cichego człowieka. Na kartach ewangelicznych Józef jest określany jako „mąż sprawiedliwy”, gdyż z jednej strony stara się być wierny prawom uświęconym przez długą tradycję, z drugiej zaś pozostaje posłuszny i wierny zamysłom samego Boga. Jako pierwszy otrzymuje objawienie na temat imienia Syna Bożego. Jest wezwany, aby jako legalny ojciec dziecka nadać mu imię Jezus (hebr. Jeszua – Bóg zbawia), które odnosi się do Jego funkcji jako Zbawiciela.

Jakie obowiązki spoczywały na mężu i ojcu żydowskiej rodziny w I wieku?

W Palestynie I wieku mąż był głową całej rodziny. Spoczywała na nim odpowiedzialność za utrzymanie rodziny. Poprzez swoją pracę dbał nie tylko o zabezpieczenie materialne swojej żony i dzieci, ale także o ich rozwój duchowy. To on był odpowiedzialny za wypełnienie przykazań Tory Mojżeszowej i regularnie modlił się do Boga w intencji swoich bliskich. Co roku przed świętem Paschy organizował dla swojej rodziny pielgrzymkę do Jerozolimy, aby w świątyni móc złożyć Bogu ofiary i podziękować za Jego świętą obecność w życiu. W przypadku niebezpieczeństwa lub wojny na mężu spoczywało zadanie ochrony rodziny. Widać to w życiu św. Józefa, który ucieka ze swoją rodziną do Egiptu, kiedy zagrożone jest życie Jezusa po okrutnym dekrecie króla Heroda.

Utrwaliło się, że Józef z Nazaretu był cieślą. Ale grecki termin tektōn, którym określa go wielu badaczy, sugeruje, że znał się również na budownictwie.

Na kartach Nowego Testamentu zarówno św. Józef, jak i sam Jezus zostają określeni greckim terminem tektōn (Mt 13,55; Mk 6,3). Termin ten w szerszym znaczeniu może oznaczać: budowniczy, konstruktor. Wielu komentatorów zawęża go jednak do cieśli, stolarza. Z pewnością termin ten określa człowieka wykonującego swymi rękami wytwory służące do budowy lub wyposażenia domów. Ze źródeł historycznych i archeologicznych wiemy, że w I wieku niedaleko Nazaretu rozbudowywało się miasto Seforis – stąd możemy przypuszczać, że owoce pracy Józefa tam znajdowały swój popyt.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama