Nowy numer 23/2021 Archiwum

Święcenia diakonatu: Trzeba tak służyć, żeby nie było widać sługi

Podczas Mszy św. w kościele parafialnym św. Wita w Mełgwi alumni V roku Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie otrzymali święcenia diakonatu.

Święcenia diakonatu przyjęli: Marcin Dudek, Arkadiusz Kowalski, Wiktor Michałowski, Michał Śliwka, Paweł Watras.

Święceń udzielił bp pomocniczy archidiecezji lubelskiej Adam Bab. W liturgii uczestniczyła najbliższa rodzina, formatorzy seminaryjni z ks. rektorem Jarosławem Marczewskim oraz proboszczowie wspólnot parafialnych, z których pochodzą  diakoni. Zebranych powitał ks. Dariusz Moczulewski, proboszcz parafii św. Wita. – Chcemy otoczyć modlitwą naszych współbraci, którzy przyjmą święcenia – mówił.

W homilii bp Adam Bab zwrócił uwagę na to, że Jezus przyszedł służyć, a nie po to, by Jemu służono. – Bycie sługą to słowo klucz dla tego wydarzenia, dla tego, co teraz się zaczyna. Na całe życie – nie do święceń prezbiteratu. Jesteście diakonami – a więc sługami, na całe życie – mówił bp Adam. Podkreślił, że z pewnością wystarczy nowym diakonom łaski, by dobrze służyć.

Odniósł się do kategorii samospełnienia i samorealizacji, dominujących we współczesnej kulturze, które stoją w opozycji do służby. Przypomniał również zadania diakonów, które nie zmieniły się od czasu starożytności chrześcijańskiej. Po pierwsze to pomoc potrzebującym, ubogim i cierpiącym. – Pilnujcie, byście za ołtarzem nie znaleźli azylu, który was odizoluje od ludzi w potrzebie i ich potrzeb. Trzeba być zwiastunem troski i czułości, w imieniu Boga, w imieniu Kościoła. Jesteście na początku drogi, więc waszą gorliwością i nas powinniście zawstydzać – kontynuował biskup Adam. Przypomniał również, że diakoni powinni być sługami Słowa. Nie tylko za pośrednictwem tradycyjnych ambon, ale również i za pośrednictwem mediów. – Trzeba tak służyć, żeby nie było widać sługi. To piękny scenariusz na życie – akcentował. Kolejnym wymiarem posługi diakonów ma być bliskość z Chrystusem Eucharystycznym. – Ludzie powinni wiedzieć dzięki wam, że Chrystus poprzez śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie pokonał grzech, że ludzie mają do Niego dostęp. Bliskość Boga nie jest naszą zasługą, że oto własnym wysiłkiem zbliżyliśmy się do Niego. Jest ona możliwa dzięki ofierze Chrystusa i jest darem, łaską – wyjaśniał. Bp Adam dziękował rodzicom i rodzinom kandydatom do diakonatu za dialog z Bogiem, za atmosferę  powołania.

W ramach bezpośrednich przygotowań do diakonatu, pod przewodnictwem ojca duchownego seminarium ks. Andrzeja Flisa, kandydaci do święceń odbyli swoje rekolekcje w domu Ogniska Światła i Miłości w Łopocznie koło Józefowa nad Wisłą.

W piątek 30 kwietnia w kościele seminaryjnym kandydaci do święceń złożyli wyznanie wiary oraz deklaracje o celibacie i przysięgę wierności przy obejmowaniu urzędu w Kościele w obecności ks. rektora oraz formatorów seminaryjnych.

Wyświęceni na diakonów podziękowali rodzicom, wychowawcom i formatorom seminaryjnym, proboszczom i wszystkim, którzy na drodze powołania wywarli na nich wpływ. - Do słów podziękowań chciałbym się również dołączyć - zwrócił się bp Adam do rodziców i rodzin. Podziękował miejscowemu proboszczowi oraz wspólnot parafialnym, z których pochodzą diakoni. - Jezus powiedział, że więcej radości jest w dawaniu aniżeli w braniu. Życzę wam bracia diakoni, żebyście mieli dużo radości z podjętej służby, z rozdawania dobrodusznego – podsumował bp Adam. Podkreślił, że chrześcijaństwo ukazuje perspektywę życia wiecznego, które pobudza i skłania do rozdawania samego siebie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama