Reklama

    Nowy numer 13/2023 Archiwum

Przewodnicy i przyjaciele

Byli duchowymi opiekunami swoich parafian, żyli z nimi, pomagając w wielu trudnych sytuacjach. Dziś mieszkańcy Żyrzyna postanowili upamiętnić dwóch wyjątkowych kapłanów.

Żyrzyńska parafia została erygowana w XVII w. Najpierw był drewniany kościół, a po 200 latach od powstania parafii wybudowana została obecna świątynia. Przez wszystkie lata posługiwało tu wielu duszpasterzy, którzy zapisali się w historii miejscowości dzięki swojemu poświęceniu i zaangażowaniu w pracę duszpasterską.

W ciągu ostatnich dziesięcioleci na szczególne uznanie wiernych zasłużyli sobie dwaj księża, dla których żyrzyńscy parafianie, wraz z obecnym proboszczem ks. Mirosławem Sypułą, postanowili wykonać specjalne nagrobki – to ks. Stefan Bielawski i niedawno zmarły ks. Eugeniusz Mikita. – Pragnęliśmy utrwalić płynące z potrzeby serca wspomnienia o zmarłych kanonikach – mówi ks. Sypuła. – Chodziło o to, by pamiętać o nich, nie tylko żyjąc według przekazywanych nam przez nich zasad wiary chrześcijańskiej, ale także by upamiętnić materialnie ich postaci, fundując pamiątkowe płyty nagrobne. One będą przypominać młodym pokoleniom dokonania duszpasterzy – podkreśla proboszcz. Wspólna inicjatywa jest, jak zaznacza ks. Sypuła, kolejnym wydarzeniem pokazującym, jak wiele dobrego można uczynić przez wspólnotowe zaangażowanie w parafii.

Duszpasterz i lekarz

Ksiądz Stefan Bielawski do Żyrzyna przybył w 1935 r. Posługiwał mieszkańcom przez 52 lata. – Cieszył się ogromnym autorytetem wśród społeczności lokalnej – podkreśla obecny proboszcz. Ksiądz Stefan miał rozległą wiedzę medyczną. Przez kilka lat studiował na wyższej uczelni o profilu lekarskim, stąd też sprawował dodatkowo funkcję miejscowego lekarza. – O każdej porze dnia i nocy bezinteresownie udzielał porad ludności Żyrzyna i okolic, niejednokrotnie ratując życie – dodaje ks. Sypuła.

Jeden z mieszkańców Zagród wspomina zdarzenie z 1965 r., kiedy to matka, zobaczywszy czerwoną pręgę na lewej ręce syna, przerażona zapukała do drzwi plebanii, szukając ratunku. Wówczas ksiądz Stefan, po dokładnym obejrzeniu rany chorego, zadzwonił do apteki, której przekazał własne zalecenia medyczne jako receptę. Zostały one uprzednio zaakceptowane przez lekarza. Dzięki tak szybkiej interwencji i podaniu odpowiedniego leku ręka chłopca została uratowana.

W czasach okupacji ks. Bielawski nadal wspierał potrzebujących swoją wiedzą medyczną. – Co istotne, opiekował się partyzantami, a w związku z tym często jeździł do otaczających Żyrzyn lasów, gdzie opatrywał rany bohaterów – zauważa ks. Mirosław. – Ukrywał też na plebanii i w jej otoczeniu (w dziupli drzewa) osoby zagrożone aresztowaniem przez hitlerowców.

Ksiądz Stefan współpracował także z Radą Gromadzką, a nawet prowadził buchalterię Spółdzielni Spożywców „Przyszłość” w Żyrzynie, która mieściła się w domu Aleksandra Deputata. Stąd też dzięki inicjatywie księdza Bielawskiego na placu przykościelnym stanął istniejący do dziś kiosk spożywczy, by okoliczni mieszkańcy mogli zakupić podstawowe produkty żywnościowe.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy