Nowy numer 47/2021 Archiwum

Na koniec świata

1000 km w nieco ponad miesiąc? Dla niego to pestka. Szczególnie gdy wie, że jego wędrówka przemienia się w pieniądze, które innym ułatwią życie.

Darek Dragan ze Świdnika na początku września wyruszył w pielgrzymce najdłuższym fragmentem szlaku św. Jakuba z Sewilli do Santiago de Compostela. Powoli zbliża się do finału swojej pielgrzymki. − To moje czwarte Camino − opowiada. − Pierwszy raz wybrałem się w 2017 roku. Szukałem wyzwania, któremu bym podołał, a które jednocześnie umocniłoby mnie w wierze. Zakochałem się w tej drodze. Choć nigdy nie marzyłem o pielgrzymowaniu szlakami św. Jakuba, stało się to moim uzależnieniem.

Pielgrzymowanie zmienia myślenie

Pierwsze Camino Darka to 900 km Szlakiem Francuskim. Drugie w 2018 roku – Szlakiem Północnym przez regiony Kraju Basków, Kantabrii, Asturii i Galicji. − Pamiętam, że poszedłem na tę pielgrzymkę zaraz po powrocie z Jasnej Góry. Byłem już taki „rozchodzony”, więc stwierdziłem, że szkoda marnować ten potencjał − żartuje. W 2019 roku świdniczanin wyruszył szlakiem Camino Primitivo. − To trochę takie nasze Bieszczady − mówi. − Szedłem z Lizbony przez Fatimę. Piękna trasa.

W tym roku Darek ruszył po raz czwarty na szlak. − Najpierw pojechałem do Medjugorja na festiwal młodych. Potrzebowałem tego, bo ostatnio przeżywałem trudny czas w swoim życiu. Chciałem złapać oddech, odnowić relację z Panem Bogiem. Człowiek jednak ciągle musi się nawracać. I ja znowu wróciłem na ścieżkę żywej wiary i ruszyłem na szlak po dwuletniej przerwie.

Pielgrzymowanie, szczególnie tak długie jak Camino, zmienia myślenie. Pomaga odnaleźć duchową równowagę, jest sprawdzianem wytrzymałości, a dla niektórych drogą do wolności. − Człowiek zaczyna doceniać drobne rzeczy jak woda do picia, miejsce do spania, prysznic czy kontakt z drugim człowiekiem − mówi Darek. − Na szlaku odnajduję spokój ducha i radość z każdej chwili mimo bólu, pęcherzy czy zmęczenia nóg. Lubię modlić się, idąc. Jestem wtedy tylko ja i Pan Bóg.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama