Nowy numer 20/2022 Archiwum

Nie ma relacji idealnych

W archidiecezji lubelskiej rozpoczęło się Seminarium Odnowy Małżeństw. To inicjatywa Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym AL.

Cykl comiesięcznych spotkań formacyjnych przewidzianych dla małżonków bez względu na staż i jakość małżeństwa wystartował 20 listopada. Kolejne spotkanie już 18 grudnia.

Kerygmat z sakramentem

Ksiądz Karol Jędrusiak, duszpasterz odpowiedzialny za diakonię małżeństw Odnowy w Duchu Świętym AL, wyjaśnia, że celem Seminarium Odnowy Małżeństw jest uświadomienie przeżywania małżeństwa jako sakramentu. − Spotkania są szansą nie tylko na pogłębienie więzi małżeńskiej, lecz także na poprawienie nadszarpniętych relacji. To również możliwość utwierdzenia małżonków, że są powołani, by być dobrym małżeństwem − przekonuje duszpasterz. − Kerygmat łączymy z sakramentem małżeństwa, więc jest to też okazja do odkrycia Pana Boga i sensu małżeństwa w relacjach wypalonych.

Jak przekonuje ks. Karol, spotkania, które potrwają do maja 2022 roku i zakończą się wspólnym wyjazdem małżeństw do Lichenia, to połączenie ewangelizacji z formacją. − Małżeństwo jest fundamentem rodziny. Jeśli ono nie działa, to nie działa cała rodzina − zaznacza.

Zobaczyć siebie w innym świetle

Cykl comiesięcznych spotkań, które odbywają się w parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Lublinie, prowadzą Kinga i Mirek Sobiesiakowie, odpowiedzialni w Odnowie za diakonię małżeństw. − Zapraszamy małżeństwa, ponieważ chcemy dbać o nasze relacje, chcemy czerpać z wiedzy i doświadczenia innych małżeństw, jak radzić sobie w codziennym życiu w budowaniu bliskości z Bogiem i wzajemnej miłości. Zapraszamy nie tylko tych małżonków, w których małżeństwach kwitnie szczęście, lecz także tych, którzy przeżywają trudności.

Podczas spotkań pary mają możliwość zobaczyć siebie i swoje małżeństwo w innym świetle. − To czas, kiedy możemy pobyć razem z innymi małżeństwami, które idą lub chcą iść przez życie drogą wiary − tłumaczą Kinga i Mirek.

Jak przekonują państwo Sobiesiakowie, małżeństw idealnych nie ma. − Nasze również takie nie jest. Praca nad sobą, nad swoim małżeństwem to nieraz jedyne wyjście w sytuacji, gdy na co dzień pojawia się coraz więcej nieporozumień i wdziera się rutyna.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama