Nowy numer 22/2023 Archiwum

Prosto ku świętości

Choć od jego odejścia mija 35 lat, wpływ tego kapłana na obraz polskiego Kościoła jest wciąż ogromny

Amelia i Michał

Ich droga w Domowym Kościele rozpoczęła się 11 lat temu. To był czas poznawania Ruchu Światło–Życie i formacji własnej w małżeństwie. – Każde rekolekcje i codzienne wypełnianie zobowiązań zbliżały nas do siebie i do Boga. Przyszedł czas, gdy będąc wdzięczni za wszystko, co otrzymaliśmy, chcemy dzielić się z innymi, angażujemy się w diakonię, czyli służbę. Odnajdujemy siebie w diakonii wychowawczej, czyli posłudze dzieciom podczas rekolekcji rodzinnych – mówią małżonkowie. Na co dzień największym skarbem, jaki zawdzięczają ks. Blachnickiemu, są zobowiązania, czyli drogowskazy, których powinni trzymać się małżonkowie.

– To proste narzędzie do trzymania właściwego kierunku w małżeństwie. Jeśli zdarzy się nam gdzieś zboczyć, bo konflikty nie są nam obce, wiemy, jak wrócić. Zobowiązania są ścieżką, która pomaga iść do świętości razem. Bo o to przecież chodzi, że nie każdy na własną rękę, ale wspólnie. Szczególnie cenimy dialog małżeński, czyli rozmowę, do której zapraszamy Boga, a która pozwala nam wyjaśnić sobie różne trudne kwestie i sprawia, że poznajemy się nieustannie – mówią Amelia i Michał Studzieńscy. Podkreślają, że każde zobowiązanie jest darem. – Bardzo cenimy też modlitwę rodzinną, którą praktykujemy z naszymi dziećmi. Dzięki temu przekazujemy im wiarę, a klęczący tata czy mama modlący się razem są znakiem, jak ważny jest Bóg w naszym życiu. Te proste wskazówki, które zostawił małżonkom ks. Franciszek Blachnicki, mają wielką moc, i za to jesteśmy wdzięczni – mówią małżonkowie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Quantcast