Nowy numer 25/2022 Archiwum

Rektor KUL: Wobec powrotu demonów wojny orędzie wielkanocne źródłem pocieszenia

Ks. prof. Kalinowski zwraca uwagę, że wszyscy ludzie noszą w sobie obraz Boga i za każdego z nich umarł Chrystus.

O nadziei, cierpieniu, w którym nigdy nie pozostajemy sami, ofierze za każde zło popełnione przez ludzi oraz ufności, jaką każdy człowiek powinien pokładać w Bogu Stwórcy, czytamy w liście na Wielkanoc, jaki kieruje do polskich parafii rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II ks. prof. Mirosław Kalinowski.

Ksiądz profesor nawiązuje w liście również do trwającej wojny w Ukrainie oraz do postaw Polaków pełnych odpowiedzialności i zrozumienia wobec uchodźców. To z nimi będziemy przeżywali Wielkanoc, więc rola nadziei pokładanej w zmartwychwstałym Chrystusie nabiera szczególnego znaczenia. "Wszyscy ludzie, z którymi się stykamy, nawet przez krótką chwilę, noszą w sobie obraz Boga i za każdego z nich umarł Chrystus, nawet jeżeli nie zdają sobie z tego sprawy. Nie zawsze jednak o tym pamiętamy i nie kierujemy się miłością w stosunku do bliźnich, a niektórych wręcz nie akceptujemy. Nadzieja na nowe życie niesie ze sobą pod tym względem pewien obowiązek, a zarazem zadanie do wykonania, szczególnie w obecnej sytuacji, gdy pojawiają się obok nas potrzebujący siostry i bracia z Ukrainy, uciekający przed wojną" - zaznacza rektor KUL.

Ksiądz prof. Kalinowski nawiązuje również do tajemnicy zmartwychwstania w kontekście zwycięstwa nad złem i śmiercią, których szczególnie teraz jesteśmy świadkami. "Gdy w obecnym trudnym czasie jesteśmy zanurzeni w nadmiarze cierpienia, trzeba brać wzór z Chrystusa, pokładającego niezawodną nadzieję w Bogu Ojcu. Spoglądajmy z ufnością na krzyż, szczególnie na taki, jaki można oglądać w warmińskiej bazylice w Świętej Lipce na jednym z obrazów ofiarowanych przez króla Jana III Sobieskiego jako wotum po zwycięskiej bitwie pod Wiedniem. To wizerunek ukrzyżowanego Chrystusa triumfującego, który wznosi ręce i pogodną twarz ku niebu w nadziei rychłego zmartwychwstania" - podkreśla.

Rektor KUL mówi również o ważnej roli katolickiego uniwersytetu, którego pracownicy oraz studenci są powołani do bycia na co dzień świadkami nadziei radosnej, wykraczającej poza doczesną niesprawiedliwość, cierpienie, smutek i bezradność, ukazującej perspektywę życia w przyjaźni z Bogiem jako źródło prawdziwego i wiecznego szczęścia. "Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II jest świadomy roli dawcy nadziei i usiłuje ją spełniać od ponad stu lat w różnych okolicznościach ludzkiego życia - włącznie z czasem epidemii, rządów totalitarnych czy wojny" - przypomina rektor.

Podobnie jak w tych trudnych momentach w historii kraju, tak i teraz KUL nie pozostał obojętny na wydarzenia w Ukrainie, a przede wszystkim na potrzeby drugiego człowieka. "W obecnej sytuacji wojny w Ukrainie staramy się nieść nadzieję poprzez przyjmowanie uchodźców do domów akademickich, jakimi dysponuje nasza uczelnia, organizujemy pomoc materialną, wysyłamy transporty z darami do miejscowości, gdzie toczy się wojna" - zaznacza ks. prof. Kalinowski.

Działania te nie byłyby możliwe, gdyby nie wsparcie, które dociera na uniwersytet od wielu ludzi z Polski oraz z zagranicy. Za tę wrażliwość, ofiarność i niesienie nadziei rektor KUL jest wszystkim bardzo wdzięczny. Jednocześnie zachęca do dalszej modlitwy o rozwój uniwersytetu, a w tym czasie - przede wszystkim o pokój na świecie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama