Nowy numer 20/2022 Archiwum

Papież kupił dostawczy samochód dla Ukrainy

Citroen Jumpy pojechał dziś z Lublina do Charkowa. Auto trafi do ks. Wojciecha Stasiewicza, który w diecezji charkowskiej pełni funkcję dyrektora Caritas.

Pomysł na zakup auta zrodził się w minioną sobotę. A wszystko za sprawą telefonu kard. Konrada Krajewskiego. Jałmużnik papieski zadzwonił do lubelskiego metropolity abp. Stanisława Budzika z informacją, że papież Franciszek chciałby przekazać pieniądze na pomoc Ukrainie. Papież chciał jednak, żeby to była pomoc konkretna. 

- Razem z dyrektorem Caritas ks. Pawłem Tomaszewskim zadzwoniliśmy do Charkowa z zapytaniem, czego w tej chwili najbardziej im potrzeba. Okazało się, że potrzebują samochodu, którym mogliby rozwozić dary po całym Charkowie, ale też po okolicznych wioskach - mówi abp Stanisław Budzik. 

Pieniądze od papieża na koncie Caritas pojawiły się na następny dzień. Pozostała tylko kwestia zakupu auta. - Dziś nie jest tak łatwo od razu kupić nowe auto - stwierdza abp Budzik. - Tym bardziej cieszymy się, że udało nam się tak szybko zadziałać. 

Papież kupił dostawczy samochód dla Ukrainy

Pomogła w tym współpraca z firmą Fix Forum Lider, która jest dealerem Citroena w Lublinie. - Staramy się pomagać jeśli tylko jest taka potrzeba - mówi Tomasz Wiejak prezes zarządu Fix Forum Lider. - Auto, które było już sprzedane, udało nam się odzyskać. Cieszymy się, więc, że możemy ten samochód dziś dostarczyć.

Fix Forum Lider od początku wojny pomaga Caritas lubelskiej. - Jak tylko rozpoczęły się nasze działania pomocowe, otrzymaliśmy auto, które codziennie jeździ na granicę, przewożąc potrzebne towary - informuje ks. Paweł Tomaszewski. 

Citroen Jumpy został poświęcony przez abp. Stanisława i do Charkowa odjechał nim ks. Rafał Szkopowiec, który na co dzień pracuje w parafii pod Charkowem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama