Nowy numer 33/2022 Archiwum

Stawką jest szczęście i spełnienie

Wśród blisko 2,5 tys. uczestników X Spotkań Rodzin w Rzymie było także małżeństwo z Lublina. Basia i Karol Kowalczykowie reprezentowali Misję Kana.

Misja Kana od ponad 40 lat przyczynia się do większej sprawiedliwości, pokoju i jedności w rodzinach. − Ta formacja to uprzywilejowane miejsce, w którym można pogłębić łaskę małżeństwa i odkryć lub wzmocnić relację z Panem Bogiem − mówią Basia i Karol. − Rozwój duchowy bazuje tu na słowie Bożym, modlitwie, dialogu oraz uzdrowieniu osobistym, zarówno w małżeństwie, jak i w rodzinie.

Razem można wiele zrobić

Każdego roku Kana gości prawie 15 tysięcy osób podczas różnych wydarzeń: 80 Tygodni Kana, 60 tygodni rekolekcyjnych i ponad 300 weekendów w prawie 50 krajach. W tym roku po raz 10. przedstawiciele misji spotkali się na światowym zjeździe w Rzymie. Uczestniczyli w nim także Kowalczykowie jako polscy przedstawiciele misji, a jednocześnie delegaci Wspólnoty Chemin Neuf na Światowe Spotkanie Rodzin. − To był dla nas wyjątkowy czas − opowiadają małżonkowie. − Po pierwsze, okazja do świętowania 15-lecia małżeństwa, po drugie, spotkanie z rodzinami z tak wielu krajów i możliwość zobaczenia, ile ludzi, wspólnot i organizacji zaangażowanych jest w pomoc rodzinie, i jak wiele przez to dobrych rzeczy można zrobić.

Kowalczykowie wzięli udział zarówno w spotkaniu z papieżem w auli Pawła VI, jak i we wszystkich spotkaniach konferencyjnych i dyskusjach panelowych. − Papież mówił, że małżeństwo jest darem od Pana Boga, który jednak trzeba samemu odkryć, i można, a nawet należy się nim dzielić − opowiada Karol. − Ważne dla mnie były też słowa dotyczące rodzicielstwa. Franciszek stwierdził, że rodzice nie są superbohaterami. Trochę zdjął ze mnie poczucie winy i obawy o moje niedoskonałe rodzicielstwo. Mówił też, by zapraszać Chrystusa do swoich rodzin, bo tylko On uzdalnia nas do przebaczenia i pojednania.

Nie ma rodzin idealnych

W czasie spotkania z Ojcem Świętym w auli głos zabierali przedstawiciele rodzin z różnych krajów. − To pokazało nam, że nie ma rodzin idealnych, że wszystkie rodziny na całym świecie, bez względu na narodowość czy kulturę, w jakiej żyją, doświadczają tych samych trudności, wyzwań i radości − zauważają małżonkowie.

Zarówno Basia, jak i Karol w czasie paneli dyskusyjnych, w których brali udział, usłyszeli coś, co każdego dotknęło. Na Basi, która pracuje m.in. z narzeczonymi, wielkie wrażenie wywarło spotkanie z Gabriellą Gambino, podsekretarzem jednej z watykańskich dykasterii. − Zwróciła uwagę na to, jak niewiele czasu poświęca się dziś na przygotowanie narzeczonych do małżeństwa. A przecież to powołanie jest tak samo ważne jak do kapłaństwa czy życia zakonnego. W obu pozostałych przypadkach formacja trwa odpowiednio długo. Trzeba w końcu uświadomić społeczeństwu, że narzeczeni nie przygotowują się do ceremonii zawarcia związku małżeńskiego, a do małżeństwa. To dwie zupełnie inne sprawy. Dla mnie szczególnie ważny był przekaz, że mamy się modlić za powołania do małżeństwa, za rodziny, bo zmniejsza się liczba małżeństw, są one zawierane dosłownie na chwilę, a często także nieważnie. Gambino podkreślała też, że jako osoby pracujące w Kościele z małżeństwami musimy umieć przyjmować rzeczywistość par, które żyją razem, mają dzieci i zgłaszają się do Kościoła, bo chcą zawrzeć sakrament małżeństwa. Musimy się nimi zaopiekować, wejść w ich rzeczywistość, żeby im pomóc.

Karol jest informatykiem i dla niego jednym z najważniejszych punktów był panel o tym, jak dotrzeć do chrześcijańskich małżeństw i rodzin w epoce cyfrowej. − Chodzi o to, by zachęcić rodzinę do spotkania w obecności Pana Boga właśnie w internecie, ale nie po to, by każde spędziło samo czas przed ekranem, ale by dać każdemu jakieś konkretne zadanie do zrealizowania. Temu mają służyć np. krótkie filmy na YouTube czy podcasty. Jako wspólnota już jakiś czas temu wprowadziliśmy taką formułę. Wszystkim zainteresowanym wysyłamy raz w tygodniu coś w rodzaju newslettera z nagraniem i konkretnymi działaniami. Wszystkie wyzwania, które zostały omówione w czasie spotkania, to, jak mówią Kowalczykowie, bardzo pilne zadania, które trzeba podjąć natychmiast, bo stawką jest szczęście i spełnienie wielu ludzi na świecie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama