Nowy numer 39/2022 Archiwum

Chodzi o człowieka zintegrowanego

Ks. dr hab. Mirosław Brzeziński, prof. KUL, prodziekan Wydziału Teologii, i dr hab. Krzysztof Mielcarek, prof. KUL z Sekcji Nauk Biblijnych, mówią o nowej ofercie dla studentów i sensie zgłębiania teologii.

Ks. Rafał Pastwa: W rankingu „Perspektyw” teologia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim znów okazała się najlepsza w Polsce. A pomijając rankingi, co stanowi o wyjątkowości tego kierunku na KUL?

Ks. prof. Mirosław Brzeziński: Po pierwsze kładziemy nacisk na zgodność z nauczaniem Kościoła. Po drugie mamy wykwalifikowaną kadrę naukową i dydaktyczną. Po trzecie nasi absolwenci mają nie tylko przygotowanie merytoryczne, ale są też ukształtowani od strony osobowościowej. Idąc w świat, wiedzą, czego chcą i jakie zadania stoją przed nimi, także w kontekście świadczenia o Chrystusie.

Popularność kierunków studiów coraz częściej zależy od ich dostosowania do sytuacji na rynku pracy. Jak odnajdują się na nim absolwenci teologii?

Ks. prof. Mirosław Brzeziński: Na Wydziale Teologii mamy dwa podstawowe kierunki. Pierwszym jest teologia ze specjalizacją nauczycielską − zwłaszcza dla tych, którzy w przyszłości chcieliby uczyć religii w szkole. Drugim kierunkiem są nauki o rodzinie, zarówno licencjackie, jak i magisterskie. Absolwenci mogą znaleźć zatrudnienie w instytucjach z obszaru pomocy społecznej, od przedszkoli i domów pomocy społecznej po domy dziecka. Mamy informacje zwrotne od pracodawców, że nasi absolwenci są zdyscyplinowani w pracy i oddani powierzonym zadaniom, łatwo nawiązują kontakty, a pracę traktują jako służbę innym. Widzimy ponadto, że osoby kończące studia na naszym wydziale znajdują zatrudnienie w różnych obszarach i miejscach, bo pracodawcy cenią sobie osoby rzetelne, dojrzałe. Prof. Krzysztof Mielcarek: W codziennym życiu zawodowym czynnik integracji wewnętrznej jest kluczowy i coraz więcej osób się o tym przekonuje. Mamy dziś całe mnóstwo kursów i szkoleń, a formacja teologiczna daje możliwość integralnego rozwoju, a co za tym idzie – pozwala się odnaleźć w różnych realiach zawodowych i prywatnych. Badania pokazują, że procentowo niewiele osób znajduje zatrudnienie bezpośrednio związane ze swoim wykształceniem, stąd ten czynnik integralnego rozwoju antropologicznego ma swoje konkretne przełożenie na dalsze losy ludzi.

Jaka nowa specjalność ruszy w ramach studiów teologicznych od września tego roku?

Ks. prof. Mirosław Brzeziński: Chodzi o specjalność biblijną bez przygotowania pedagogicznego. Jest ona skierowana do osób, które chcą pogłębić wiedzę biblijną i rozwijać się duchowo. Może być przydatna dla członków ruchów i stowarzyszeń kościelnych, niezależnie od wieku. W miejsce przedmiotów pedagogicznych pojawią się języki starożytne oraz zagadnienia skoncentrowane na biblistyce. Prof. Krzysztof Mielcarek: W wielu miejscach w Polsce otwierane są weekendowe szkoły teologiczno-biblijne i zadawaliśmy sobie wielokrotnie pytanie, jak to jest, że w większych ośrodkach miejskich setki osób poświęcają sobotę i niedzielę oraz pieniądze, aby słuchać o teologii i Piśmie Świętym, a wydziały teologiczne zaczynają świecić pustkami. W niektórych zachodnich ośrodkach teologicznych pojawiają się pomysły, aby dać osobom wierzącym na zasadzie drugiego fakultetu możliwość dokształcenia. Chodzi o uzgodnienie doświadczenia religijnego z motywami intelektualnymi, aby rozum mógł poznawać to, co jest przedmiotem wiary. W związku z tym postanowiliśmy stworzyć specjalizację dla osób, które nie będą katechizować, ale chcą pogłębić znajomość przesłania biblijnego. Wymaga to poznania, choćby podstawowego, języków oryginalnych; istnieje również możliwość rozszerzenia palety przedmiotów teologicznych – ściśle biblijnych, na które w formacji podstawowej nie było czasu. Ta pięcioletnia specjalizacja nie będzie tylko kursem biblijnym, ale integralną wizją teologii, co oznacza, że trzeba będzie poświęcić czas również na filozofię i teologię systematyczną.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy