Nowy numer 49/2022 Archiwum

Docenić rodzicielstwo

W Lublinie mieszka ich ponad 4 tysiące, każda przynajmniej z trójką dzieci. To one od 10 lat korzystają z lubelskiej karty Rodzina Trzy Plus.

Wystarczyła dekada, by lokalna inicjatywa stała się czymś powszechnym, z czego duże rodziny korzystają na co dzień. Nie trzeba też dziś przekonywać przedsiębiorców, którzy są partnerami akcji, o jej znaczeniu. Zmiana postrzegania licznej rodziny to w ogromnej mierze zasługa Związku Dużych Rodzin, który od 2007 roku zabiegał w różnych środowiskach, poczynając od parlamentu, a skończywszy na działaniach samorządowych, o docenienie rodzin wychowujących dzieci.

Były premier Leszek Miller powiedział kiedyś, że wielodzietność to patologia. To stwierdzenie bardzo zabolało ludzi wychowujących kilkoro dzieci. – W każdym środowisku ok. 3–4 proc. społeczności to  patologia; i wśród singli, i małżeństw bezdzietnych, i rodziców samotnych, i w rodzinach posiadających więcej dzieci. Ale to nie znaczy, że można uogólnić i powiedzieć, że wszyscy to patologia. Stąd szereg różnych działań, by pokazać wartość rodziny nie tylko dla rozwoju dziecka, ale i całego kraju. To w gospodarstwach domowych wypracowuje się 40 proc. PKB; rodziny, które mają więcej dzieci, ponoszą wysiłek wkładany w ich wychowanie, a dzieci, dorastając, pracują na całe społeczeństwo. Choćby dlatego warto wspierać liczne rodziny – mówi Bożena Pietras, przewodnicząca lubelskiego koła Związku Dużych Rodzin.

Wyjście z domu

Przyglądając się sytuacji rodzin wielodzietnych przed 10 laty, można było dostrzec jedno – zamknięcie w domu z powodów finansowych. Wyjście do kina dla rodziców z trójką lub więcej dzieci stanowiło wydatek, na który nie każdy mógł sobie pozwolić, podobnie było z uczestnictwem w koncertach, korzystaniem z obiektów sportowych czy z różnych ofert kulturalnych. Rodziny te niezbyt często wyjeżdżały na wakacje, rzadko były w stanie zapewnić dzieciom dodatkowe zajęcia. – Ta obserwacja oraz doświadczenia innych krajów prowadzących politykę prorodzinną skłoniły nas do szukania podobnych rozwiązań jak te sprawdzone we Francji czy Hiszpanii. Zaczęliśmy rozglądać się za samorządami przyjaznymi rodzinie, które mogłyby zaoferować zniżki dla osób posiadających przynajmniej troje dzieci. Okazywało się, że miasto zarządza obiektami sportowymi, które w określonych godzinach świecą pustkami, można więc ten czas przeznaczyć dla rodzin wielodzietnych za mniejszą opłatą. Znalazły się domy kultury, które miały wolne miejsca na zajęcia dla dzieci. Tak się zaczynało – od instytucji miejskich, do których z czasem dołączali partnerzy z różnych branż, oferujący zniżki dla rodziców z przynajmniej trójką dzieci – opowiada Bożena Pietras o początkach lokalnej karty Rodzina Trzy Plus.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy