Nowy numer 48/2022 Archiwum

Modlitwa, która zmienia miasta

Z roku na rok rośnie liczba omodlonych skrzyżowań, rośnie też liczba ludzi, którzy gromadzą się 28 września, czyli w rocznicę beatyfikacji bł. ks. Michała Sopoćki, spowiednika św. Faustyny, by polecać Bogu miejsca swego zamieszkania.

Wszystko trwa 10 minut. – Tyle trzeba, by z wiarą odmówić Koronkę do Bożego Miłosierdzia. To przecież tak niewiele, a skutki są niesamowite. Zmiany na lepsze dotyczą nie tylko miejscowości, w których modlą się ludzie, ale wielu konkretnych spraw w życiu osobistym modlących się. Tę modlitwę warto praktykować cały rok, nie tylko jednego wrześniowego dnia, ale codziennie, bo każda koronka ratuje jakąś duszę – mówi Jacek Wolski z diakonii miłosierdzia Ruchu Światło–Życie archidiecezji lubelskiej.

Wciąż jednak inicjatywa nazywana Iskrą Bożego Miłosierdzia jest zbyt mało znana, dlatego każdy, kto dołącza do modlitwy jest jednocześnie apostołem Miłosierdzia Bożego.

– W naszej parafii modli się spora grupa ludzi. Tradycyjnie już gromadzimy się przy krzyżu przy ulicy Zana i odmawiamy razem koronkę. Większość osób to ludzie starsi, ale nie tylko. W tym roku dołączyły do nas także osoby młode, co mnie bardzo cieszy. Modlitwa łączy pokolenia – mówi ks. Andrzej Szulej, proboszcz parafii św. Józefa w Lublinie.

Nie tylko tutaj młodzi dołączyli się do modlitwy. – W tym roku zdajemy maturę i musimy podjąć decyzję, co dalej robić w życiu. Przyszłość wydaje się taka niepewna, rozważamy różne pomysły i możliwości. Odkąd we wspólnocie młodych w naszej parafii poznałyśmy przesłanie s. Faustyny o Bożym Miłosierdziu, staramy się często uciekać do Jezusa Miłosiernego, dlatego też byłyśmy na modlitwie za nasze miasto – mówią Ania i Kasia, tegoroczne maturzystki z Lublina.

O mocy tej modlitwy pisaliśmy już w „Gościu” wielokrotnie, kiedy udało się przebudować niebezpieczne skrzyżowanie, o co modlili się mieszkańcy jednej z lubelskich dzielnic, czy rozwiązać trudną sytuację na osiedlu mieszkaniowym. – To modlitwa, która nie tylko zmienia całe miejscowości, ale przede wszystkim zmienia ludzi – mówi ks. Bogusław Suszyło odpowiedzialny za lubelską diakonię miłosierdzia i zachęca by mimo tego, że modlitwa na ulicy odbywa się raz w roku, Koronkę do Bożego Miłosierdzia odmawiać codziennie. W każdej miejscowości są miejsca, w które niechętnie zapuszczają się ludzie, szczególnie niebezpieczne, czy takie, gdzie gromadzą się potrzebujący, jak choćby szpitale, domy dziecka, schroniska dla bezdomnych. Objęcie tych miejsc modlitwą zmienia ich oblicze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy