Nowy numer 5/2023 Archiwum

Uchronić od zapomnienia

Od 35 lat zbierają fundusze, by ratować groby na lubelskim cmentarzu przy ulicy Lipowej. Do tej pory udało się odnowić ponad 200 mogił.

Cmentarz przy ulicy Lipowej to nie tylko miejsce pochówku, ale także świadek historii Lublina i Polski. – Spoczywają tu znane ze swej działalności na różnych polach postaci, powstańcy styczniowi, żołnierze polegli w walce o wolność i niepodległość Polski, więźniowie zamordowani przez Niemców i Rosjan i wiele tzw. zwykłych obywateli – choć przecież o każdym można coś niezwykłego powiedzieć. Nic dziwnego, że cmentarz ten odwiedzają nie tylko krewni czy znajomi osób tu spoczywających, ale i wielu mieszkańców Lublina oraz turyści – mówi ks. Cezary Kostro, administrator nekropolii.

Jest to jeden z najstarszych cmentarzy w Polsce. 18 lutego 1792 r. Komisja Policji wydała uniwersał o przeniesieniu w terminie do 1 maja 1792 r. wszystkich cmentarzy Lublina poza miasto. Jednak dopiero 14 lutego 1794 r. kupiono od Zgromadzenia Panien Brygidek trzy morgi gruntu, przeznaczając je na nowy cmentarz. Następnie biskup chełmski i lubelski Wojciech Skarszewski wydał pozwolenie na założenie cmentarza na tych gruntach, położonych na tzw. Rurach. Od tego czasu powoli zaczęto tu chować zmarłych.

– Najstarsze nagrobki pochodzące z początku XIX wieku pilnie potrzebowały renowacji. Po wojnie ówczesne władze Polski odgórnie wytypowały pięć miast do pilnej odbudowy i ratowania zabytków. Był wśród nich i Lublin, ale najpierw zajęto się Warszawą, Gdańskiem, Toruniem i Krakowem. Kiedy przyszła kolej na nas, powstały różne komisje odpowiedzialne za zabytki; wśród nich była i komicja cmentarna, która miała zająć się zabytkowym cmentarzem. Tak naprawdę jednak konkretne prace ratujące zabytkowe groby można było rozpocząć, mając fundusze, a te zaczęto zbierać podczas pierwszej kwesty, której inicjatorem był redaktor Leszek Mazurek – opowiada Stanisław Santarek, wieloletni organizator kwesty na rzecz ratowania zabytkowych mogił. Pierwsza kwesta odbyła się w 1987 roku. Z puszkami na datki stanęli lubelscy dziennikarze, dyrektorzy szkół i departamentów miejskich i znani mieszańcy Lublina. Od tamtej pory kwesta odbywa się co roku. – W tym roku chcielibyśmy odrestaurować trzy nagrobki, ale ceny rosną tak szybko, że nie wiadomo, czy nam się uda. Niezależnie od zebranej kwoty zrobimy, co w naszej mocy, by ratować kolejne mogiły – zapewnia S. Santarek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy