Nowy numer 4/2023 Archiwum

Kościół wobec wyzwań współczesności

Przez trzy dni eksperci z różnych dziedzin poszukiwali odpowiedzi i rozwiązań w związku z niepokojącymi problemami współczesności.

Międzynarodowa Konferencja Naukowa „Polska, Europa i świat w dobie wielowymiarowych kryzysów” odbyła się na KUL w ramach cyklu Forum Obywatelskiego od 28 do 30 listopada. Formuła wydarzenia bazowała na dyskusjach panelowych z udziałem przedstawicieli świata nauki, kultury, prawa, polityki, dyplomacji, biznesu i mediów. Jeden z paneli dotyczył perspektywy Kościoła we współczesnym świecie. Głos zabrali: bp Krzysztof Zadarko z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, przewodniczący Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek Konferencji Episkopatu Polski, o. prof. Dariusz Kowalczyk SJ z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, prof. Dariusz Kulesza, dyrektor Kolegium Literaturoznawstwa Wydziału Filologicznego Uniwersytetu w Białymstoku, oraz prof. Jacek Wojtysiak, kierownik Katedry Teorii Poznania KUL i felietonista „Gościa Niedzielnego”.

Poza labiryntem

Ojciec prof. Kowalczyk podkreślał, powołując się na dane statystyczne, że zwłaszcza młodzi ludzie stanowią wyzwanie dla Kościoła. Zwracał uwagę, przywołując kontekst włoski, że nie wystarczy, aby rodzice wymagali od Kościoła, ale by współpracowali z nim i innymi instytucjami, które zajmują się wychowaniem dzieci i młodzieży. Jego zdaniem duchowni i świeccy często schodzą do defensywy pod wpływem doniesień medialnych, a powinni przede wszystkim koncentrować się na dobrych wydarzeniach i perspektywie zbawczej.

Profesor Dariusz Kulesza przedstawił mapę współczesnych wyzwań Kościoła. − Naszym zadaniem jest konfrontować się ze światem, ja jako katolik powinienem to robić, i choć misja Kościoła jest niezmienna, to zmienia się kontekst rzeczywistości − mówił. Użył figury labiryntu, aby opisać sytuację współczesnego człowieka wierzącego. – Zamknęliśmy się w labiryncie przerażeni tym, że modernizując świat, wywołujemy brzemienne w skutki konsekwencje, których nie jesteśmy w stanie zaakceptować. W związku z tym zamykamy się, aby unikać konfrontacji z rzeczywistością, z historią, przestajemy tworzyć. Jeśli labirynt nazwiemy postmodernizmem czy późną nowoczesnością – to nie jest najważniejsze. Jeśli w zamknięciu uświadamiamy sobie, że nasze podstawowe potrzeby nie są zaspakajane, to zaczynamy wierzyć w coś niemożliwego – mówił. Podkreślił, że ludzie związani z różnymi ruchami i ideami zaczynają wierzyć w utopię, aby uzasadnić swoje działanie na rzecz poprawy losu człowieka, tymczasem wierzący w Chrystusa nie potrzebują utopii. – My mamy absolutny punkt odniesienia, który pozwala nam funkcjonować poza znanym labiryntem. Ale my jako Kościół mamy problem z radzeniem sobie poza tym labiryntem. Dlatego najpierw należy zdiagnozować to, co się dzieje współcześnie – nie po to, by Kościół miał się dostosować do rzeczywistości, ale by jego misja i działalnie uwzględniały to, co on niesie – mówił. Podał przykład pisarzy i poetów chrześcijańskich, którzy nie reagują wystarczająco na zmiany zachodzące w świecie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy