Uroczystą procesją z kościoła Ducha Świętego do archikatedry lubelskiej został zainaugurowany Rok Jubileuszowy, jaki co 25 lat obchodzony jest w kościele. Zaczął się więc czas szczególnej łaski dla wiernych.
Zgodnie z wielowiekową tradycją taki jubileusz ogłasza papież i obchodzony jest na całym świecie. W każdej diecezji zostały wyznaczone kościoły, w których możemy uzyskać odpust i do nawiedzania których jesteśmy szczególnie zaproszeni.
- Przyjmujemy ten rok jako dar otrzymany od Boga. Rozpoczęliśmy uroczystość jego otwarcia w kościele Świętego Ducha, bo to Duch Święty rozpala w nas nieustanie nadzieję, która nie gaśnie, aby ciągle nas wspierać. Ta nadzieja nie słabnie, mimo trudności, bo opiera się na wierze i pozwala nam kroczyć drogą naszego życia i powołania - mówił abp Stanisław.
Przypomniał też, że św. Augustyn pisał, że nie można żyć bez wiary, zaufania i miłowania.
- Szliśmy do katedry za krzyżem, który pozostaje drogą zbawienia i także jest znakiem nadziei, która nie zawodzi, bo opiera się na miłości Boga, który jest wierny i miłosierny. Nasza procesja była symbolem wędrówki Kościoła nieustannie zmierzającego do niebieskiego Jeruzalem. Niesiony za krzyżem złoty ewangeliarz, to skarbnica żywego Słowa, zmartwychwstałego Jezusa. Ewangelia idzie przed nami, jak niegdyś słup ognia, który wskazywał Izraelitom drogę na pustyni - mówił abp Stanisław.
Zaznaczył też, że papież pragnie by ten rok był czasem łaski i miłosierdzia. Przebaczenie nie zmienia przeszłości, a mimo to umożliwia przemianę przyszłości, ułatwia życie bez uraz i zemsty,
- Wszyscy potrzebujemy małych i wielkich nadziei, które podtrzymują nas w drodze, jednak wielką nadzieją może być jedynie Bóg, który ogarnia wszechświat, który może nam dać to, czego naprawdę potrzebujemy. Nadzieja rodzi się z miłości i opiera na miłości. Za rzadko uświadamiamy sobie naszą godność dziecka Bożego, którą otrzymaliśmy na chrzcie świętym. Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny piszą: "Chcemy razem z wami zawalczyć o teraźniejszość, w którą przychodzi Jezus, ale nie zapominamy, że jest On też Panem przyszłości dlatego lęk przed tym, co ma nastąpić, chcemy zastąpić zaufaniem". Niech ten rok będzie czasem wybaczania sobie i innym. Często najbardziej bezwzględni jesteśmy wobec siebie i najbliższych, niech ten rok będzie czasem miłosierdzia - prosił arcybiskup.