Minęły blisko dwa tygodnie od dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły Lublinem. W Boże Narodzenie w Kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego wybuchł pożar, w wyniku którego spłonął dach świątyni, a sama konstrukcja została poważnie uszkodzona.
Dziś parafia funkcjonuje w zupełnie nowych realiach, a priorytetem stało się bezpieczeństwo ludzi oraz zabezpieczenie tego, co jeszcze można ocalić.
Rozbiórka wieży i zabezpieczenie konstrukcji
Dla tysięcy parafian był to cios nie tylko materialny, ale przede wszystkim duchowy. W ostatnich dniach rozpoczęły się najbardziej widoczne i jednocześnie symboliczne prace - rozbiórka kościelnej wieży, jednego z najbardziej charakterystycznych elementów świątyni.
- Rozbiórka wieży była konieczna ze względów bezpieczeństwa. Nie wiemy, jak zachowa się strop i ściany w najbliższym czasie. Wieża była wysoka, obciążona dzwonami i krzyżem. Tutaj żadna brawura nie wchodzi w grę - bezpieczeństwo ludzi jest na pierwszym miejscu - mówi proboszcz ks. Waldemar Sądecki.
Sytuacja techniczna budynku zmienia się z dnia na dzień. Konstrukcja została poważnie osłabiona przez ogień, ogromną ilość wody użytej do gaszenia pożaru oraz niskie temperatury.
- Szczeliny i pęknięcia, które tydzień temu były mniejsze, dziś są wyraźnie większe. Strop cały czas pracuje, działają olbrzymie siły - dodaje ks. Sądecki.
Kolejnym etapem ma być demontaż blachy z dachu, aby możliwe było wykonanie szczegółowej dokumentacji fotograficznej stropu i dalszych ekspertyz. Równolegle przygotowywany jest projekt rozbiórki kościoła, który musi zostać zatwierdzony przez odpowiednie urzędy. Wciąż nie jest znana przyczyna tragedii. Trwają badania prowadzone przez straż pożarną, biegłych, konstruktorów oraz firmę ubezpieczeniową. Proboszcz studzi wszelkie spekulacje.
- Nie znamy przyczyny pożaru. Wszelkie domysły są tylko domysłami. Wiedzy fachowej i kompetentnej jeszcze nikt nie ma. Być może nigdy jej nie poznamy - podkreśla.
Jednym z najbardziej poruszających wątków jest próba uratowania zabytkowych organów. Instrument, mimo pożaru i zalania wodą, wydaje się wciąż nienaruszony.
- To jest cud. Organy są bardzo delikatne, a mimo wszystko specjaliści widzą szansę na ich uratowanie. Czy będą warunki bezpieczne do demontażu - tego jeszcze nie wiemy - mówi ks. Sądecki.
Parafia w prowizorium, ale wspólnota silniejsza
Choć główna świątynia została wyłączona z użytku, życie parafii nie zamarło. Msze Święte odprawiane są w dwupoziomowej kaplicy, funkcjonuje kancelaria, odbywają się chrzty, pogrzeby oraz wizyta duszpasterska. Wiele wydarzeń musiało zostać ograniczonych lub uproszczonych ze względu na brak przestrzeni.
- Uczymy się żyć w nowej sytuacji. Nie wszystko da się zrobić tak jak wcześniej, ale staramy się funkcjonować na tyle, na ile to możliwe - przyznaje proboszcz.
W uroczystość Trzech Króli kaplica była wypełniona po brzegi. Część wiernych korzysta z gościny okolicznych parafii, co - jak zaznacza ks. Sądecki - jest naturalne i zrozumiałe. Jednocześnie zauważalna jest silna więź z parafią.
- Ten płomień zniszczył nam mury, ale rozpalił w ludziach wiele dobroci. Widzimy ogromną troskę, zainteresowanie i solidarność - mówi.
Pomoc z całej Polski - nadzieja na odbudowę
Do parafii płynie fala wsparcia: zarówno duchowego, jak i materialnego. Ofiary napływają z całej Polski, a skala pomocy przerasta bieżące możliwości organizacyjne.
- Pomoc finansowa płynie z wielu stron. Jeszcze nie potrafimy jej nawet ogarnąć i ocenić, bo po prostu nie ma na to czasu - przyznaje ks. Sądecki, dziękując jednocześnie wszystkim darczyńcom i służbom za zaangażowanie.
Choć dziś nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak dokładnie będzie wyglądał nowy kościół ani kiedy powstanie, w parafii nie brakuje nadziei.
- Najpierw bezpieczeństwo ludzi, potem ratowanie mienia. Odbudowa przyjdzie w swoim czasie - podsumowuje proboszcz.
Tragedia Bożego Narodzenia 2025 roku na długo pozostanie w pamięci parafian NSJ w Lublinie. Jednocześnie stała się ona świadectwem niezwykłej solidarności i duchowej odporności wspólnoty, która - mimo utraty murów - nie utraciła swojej tożsamości i wiary w przyszłość. W każdy piątek o godz. 18.00 jest sprawowana Msza Święta w intencji darczyńców. Każdy, kto chce wesprzeć odbudowę kościoła parafialnego, może przekazać pieniądze na konto parafii (parafia nie prowadzi żadnych zbiórek w internecie) lub bezpośrednio w kancelarii parafialnej.
(obraz) |