W styczniu 1943 r. do niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku trafili kolejni więźniowie polityczni z terenu Generalnego Gubernatorstwa. Wśród prawie 5 tys. deportowanych znaleźli się także chłopcy, którzy ledwie wchodzili w dorosłość.
Losy dwóch z nich - Ryszarda Gawełka i Jana Michalaka - stały się symbolem dramatu nastoletnich więźniów obozów koncentracyjnych i przypomnieniem o skali zbrodni popełnianych przez niemiecki aparat terroru. 8 stycznia 1943 r. na Majdanek przybył transport z więzienia w Radomiu, w którym znalazł się kilkunastoletni R. Gawełek. Otrzymał numer 8824 i został skierowany do komanda porządkowego oraz do pracy w kuchni na III polu obozowym. Już wcześniej, w radomskim więzieniu, doświadczył brutalnych przesłuchań i maltretowania. Jak wspominał jego współwięzień Zacheusz Pawlak w książce "Przeżyłem", młody Ryszard wykazywał niezwykłą odporność psychiczną: "Bity i maltretowany, traktowany jak dorosły, Rysio Gawełek się nie załamał". W kwietniu 1944 r., podczas ewakuacji Majdanka, został wywieziony do KL Gross-Rosen, a następnie do KL Mauthausen-Gusen, gdzie doczekał wyzwolenia w maju 1945 roku.
Kilka dni po przybyciu R. Gawełka na Majdanek do obozu trafił również 16-letni J. Michalak, aresztowany wcześniej w Warszawie wraz z rodzicami przez Gestapo. Był harcerzem i uczestnikiem konspiracyjnej działalności młodzieżowej. Po pobycie na Pawiaku cała rodzina została deportowana do KL Lublin, gdzie Jan otrzymał numer 3273. Na Majdanku stracił ojca. W kwietniu 1944 r. podzielił los tysięcy więźniów ewakuowanych do KL Gross-Rosen, a później do Leitmeritz. Po wojnie powrócił do zrujnowanej Warszawy, gdzie dopiero po wielu miesiącach odnalazł ocalałych członków rodziny.
Swoje doświadczenia J. Michalak opisał w poruszających wspomnieniach, opublikowanych po raz pierwszy w 1969 r., a obecnie wydanych w rozszerzonej edycji pod tytułem "Nr 3273 miał szesnaście lat". Autor ukazał w nich codzienność obozową: apele, przesłuchania, przemoc, mordy oraz próby zacierania śladów zbrodni. Szczególne miejsce zajmuje refleksja nad postawami więźniów - od tych, którzy współpracowali z SS, po tych, którzy narażając życie, pomagali innym przetrwać.
Pamięć o losach młodocianych więźniów Majdanka jest dziś przywoływana przez Państwowe Muzeum na Majdanku, które organizuje spotkania i wydarzenia poświęcone R. Gawełkowi i J. Michalakowi. Ich biografie ukazują, że ofiarami systemu obozowego byli nie tylko dorośli, ale również dzieci i młodzież, którym odebrano młodość, bezpieczeństwo, i często całe rodziny. Historie te pozostają ważnym świadectwem wojennej rzeczywistości i przestrogą przed skutkami nienawiści oraz totalitarnej przemocy.
16 stycznia o godz. 11 w Centrum Obsługi Zwiedzających odbędzie się spotkanie z dziećmi R. Gawełka - Anną Wyroślak i Tomaszem Gawełkiem. W rozmowie z Martą Grudzińską odpowiedzą na pytania, czy okupacyjne losy nastoletniego Ryszarda miały wpływ na jego późniejsze życie i jak udało mu się przetrwać gehennę Majdanka. Po rozmowie, o godz. 12, będzie można złożyć kwiaty i zapalić znicze przy Pomniku-Bramie w hołdzie ofiarom Majdanka.
20 stycznia o godz. 18 w Księgarni "Między Słowami" w Lublinie odbędzie się promocja edycji wspomnień J. Michalaka pt. "Nr 3273 miał szesnaście lat". To najnowsza publikacja Państwowego Muzeum na Majdanku, wydana przy współpracy z wydawnictwem Prószyński i S-ka, a zarazem jeden z najciekawszych zapisów wojennych losów młodego człowieka osadzonego w obozach koncentracyjnych. W trakcie spotkania o pracy nad książką i losach jej autora opowiedzą Marta Grudzińska i Magdalena Petruk z Państwowego Muzeum na Majdanku.
(obraz) |