Mimo upływu lat Polacy nie przestali walczyć o niepodległość. Powstańcze zrywy kończyły się klęską, ale podtrzymywały nadzieję. 163 lata temu wybuchło powstanie styczniowe.
Styczeń nie był dobrym miesiącem na rozpoczęcie walk, ale powstańcy nie mieli wyjścia. Ogłoszona przez cara branka, czyli przymusowy pobór do wojska przyspieszył planowane powstanie. Marzenia o wolnej Polsce zagrzewały do walki. – Sam entuzjazm to za mało. Konspiratorów na Lubelszczyźnie było wielu, ale broni mało. Nie powiódł się atak na Rosjan stacjonujących w dzisiejszym Ratuszu, bo dowódca nie dotarł do oddziału z powodu aresztowania, nie udało się także pokonać zaborcy w Lubartowie. Niestety większość działań podjętych w styczniu przez powstańców wyglądała podobnie – mówi historyk Marcin Niedzielski.
Na terenie Lubelszczyzny do dziś zachowało się wiele materialnych śladów tych wydarzeń: cmentarze powstańcze, miejsca potyczek, pojedyncze mogiły oraz lokalizacje związane z działalnością oddziałów powstańczych. Rozproszone po lasach, wsiach i miasteczkach regionu obiekty tworzą swoistą mapę pamięci, dokumentując skalę oraz dramatyzm wydarzeń z lat 1863–1864 na ziemi lubelskiej.
– Znaczna część tych miejsc objęta jest ochroną konserwatorską, co pozwala zachować je jako ważne świadectwo historii oraz element dziedzictwa kulturowego naszego regionu. Jednym z takich punktów pamięci o styczniowym zbrojnym zrywie jest Baranów, który również był świadkiem wydarzeń powstańczych – podkreśla wojewódzki konserwator zabytków.
W wielu miejscach Lubelszczyzny odbyły się uroczystości upamiętniające powstańców. Tak było m.in. w Kozłówce, gdzie na terenie Muzeum Zamoyskich odbyły się uroczyste obchody 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego.
Wydarzenie rozpoczęło się Mszą Świętą w kaplicy pałacowej, odprawioną w intencji poległych powstańców. Po nabożeństwie, w parku pałacowym zaprezentowana została rekonstrukcja obozu powstańczego.
Uczestnicy mieli okazję poznać różne aspekty życia powstańców, m.in. funkcjonowanie kuźni, punktu medycznego, kuchni oraz kwatery dowództwa. Była też wystawa broni i wyposażenia z epoki powstania styczniowego. Dla wszystkich przybyłych przygotowano też poczęstunek inspirowany kuchnią powstańczą. Kulminacyjnym punktem programu był zaś pokaz artylerii czarnoprochowej oraz inscenizacja potyczki powstańczej.
Wydarzenie zostało zorganizowane przez Muzeum Zamoyskich w Kozłówce oraz Stowarzyszenie Historyczne Ćwieki ze Starościna.