Podczas uroczystej Mszy św. abp Stanisław Budzik wprowadził ks. Mirosława Bieleckiego na urząd proboszcza w parafii św. Wojciecha w Wąwolnicy. Tym samym ks. Mirosław został kustoszem Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej.
Wąwolnica jest miejscem szczególnym nie tylko na mapie Archidiecezji Lubelskiej, ale i całej Polski. Pielgrzymi, którzy przybywają do Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej z różnych stron, proszą tu o liczne łaski i potrzebują duszpasterskiego wsparcia. Przez ostatnie lata funkcję proboszcza i kustosza pełnił ks. Jerzy Ważny, którego po ciężkiej chorobie Pan powołał do siebie. Decyzją abp Stanisława Budzika nowym proboszczem został ks. Mirosław Bielecki, który wcześniej był ojcem duchownym Ogniska Światła i Miłości w Łopocznie.
1 lutego abp Stanisław Budzik podczas uroczystej Mszy św. wprowadził oficjalnie ks. Mirosława na urząd proboszcza w Wąwolnicy.
- Nominację na proboszcza i kustosza w Wąwolnicy odczytuję jako dalsze prowadzenie przez Matkę Bożą. W swoim kapłańskim życiu doświadczałem Jej opieki wielokrotnie.Ostatnie lata w Ognisku Światła i Miłości były także doświadczeniem prowadzenia przez Maryję. Troska o Kościół i kształtowanie wiary poprzez wpatrywanie się w Nią, która wskazując na Jezusa, mówi: "zróbcie cokolwiek wam powie", wyznacza dobry kierunek nie tylko w kapłańskim życiu - mówi ks. Bielecki.
Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej jest obecne w życiu ks. Mirosława od najmłodszych lat.
- Pochodzę z Poniatowej, więc do Wąwolnicy z rodzinnego domu było bardzo blisko. Można powiedzieć, że wzrastałem w cieniu sanktuarium. Do dziś pamiętam uroczystości koronacji cudownej figury, gdy jako wówczas 12-letni chłopiec chyba pierwszy raz bardzo świadomie przeżywałem to, co się działo w sanktuarium. Zarówno w dzieciństwie, jak i potem w dorosłym życiu, szczególnie kapłańskim, często odwiedzałem Matkę Bożą Kębelską. To najbliższe mojemu sercu sanktuarium i swoją posługę jako proboszcza i kustosza zawierzam Pani Kębelskiej - mówi ks. Mirosław.
Na zakończenie uroczystej Eucharystii ks. Mirosław dziękował wszystkim parafianom i obecnym na uroczystości.
- Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie owocować dobrem duchowym i społecznym. Dziękuję wszystkim obecnym: strażakom, dzieciom i młodzieży, liturgicznej służbie ołtarza, wszystkim parafianom. Zależy mi na was i mam nadzieję, że przestrzeń parafialna będzie dla nas miejscem spotkań, poznania i wzrastania. Cieszę się ogromnie z pięknej muzyki w naszym kościele. Dziękuję panu Adamowi naszemu organiście, chórowi i scholi, którzy sprawiają, że śpiew porusza serca i zbliża nas do Pan Boga. Jestem wdzięczny panu Piotrowi naszemu kościelnemu, którego spotkałem jako pierwszego, gdy przyjechałem do parafii i który z serdecznością wprowadził mnie na teren parafialnego gospodarstwa. Cieszę się obecnością sióstr kapucynek, które w naszej parafii mają swój dom. Wiem, że otaczają mnie modlitwą, o co w dalszym ciągu proszę - mówił ks. Mirosław.
Podkreślił też, że przychodząc do Wąwolnicy jako proboszcz widzi jaką ogromną pracę wykonał jego poprzednik ks. Jerzy z Radą Parafialną odnawiając oblicze kościoła parafialnego i kaplicy Matki Bożej.
- Ostatnie lata mojej posługi kapłańskiej spędziłem w Ognisku Światła i Miłości w Kaliszanach. To był Boży czas, kiedy ja nie tylko byłem tym, który kształtuje, ale i sam byłem kształtowany przez wspólnotę ludzi szlachetnych serc. Teraz moja kapłańska posługa zaczyna się w Wąwolnicy. Wierzę, że pod płaszczem Matki Bożej Kębelskiej każdy znajdzie tu w swoim sercu pokój - mówi ks. Mirosław.