Wydarzenie „Zimowe smaki & gorące historie dla Mola”, które odbyło się w sali widowiskowej Bychawskiego Centrum Kultury na długo zapisze się w pamięci uczestników.
Spotkanie organizowane przez Miejską Bibliotekę Publicznej w Bychawie (Literackie Spa) po raz kolejny udowodniło, że literatura potrafi wychodzić poza kartki książek i łączyć ludzi na wielu poziomach.
Organizatorzy zadbali o to, by tego popołudnia nic nie działo się „na pół gwizdka”. Było wspólne czytanie, rozmowy o książkach i smakach, kulinarne eksperymenty, taniec oraz swobodna, radosna zabawa, która naturalnie zbliżała uczestników.
Sercem wydarzenia był konkurs na literackie dania, w którym słowa zapisane na kartach książek, w tekstach piosenek czy w autorskich opowieściach - zamieniały się w smaki. Uczestnicy sięgnęli po bardzo różnorodne źródła inspiracji, a efektem było sześć konkursowych propozycji, które wypełniły salę intensywnymi zapachami i stały się pretekstem do rozmów oraz wymiany wrażeń.
Wśród dań znalazła się babka ziemniaczana, przygotowana przez Barbarę Sawerską, inspirowana książką „Prowincja pełna smaków” autorstwa Katarzyny Enerlich. To propozycja przywołująca domowe, prowincjonalne smaki i literacką nostalgię. Zupełnie inną, ale równie ciekawą interpretacją była zupa krem z dyni, powstała na podstawie twórczości własnej uczestników grupy „Zapisani”, pokazując, że lokalne słowo pisane może stać się pełnoprawnym źródłem kulinarnej inspiracji.
Wyrazistym i energetycznym akcentem konkursu była jambalaya, przygotowana przez Łukasza Piekarza oraz Pawła Barana na podstawie piosenki zespołu Die Campbells. Zarówno utwór muzyczny, jak i potrawa, niosły ze sobą rytm, ciepło i wyrazisty charakter. To właśnie to danie - pełne aromatu i kulinarnej odwagi - zdobyło ogromne uznanie publiczności.
Na słodkim stole nie zabrakło równie interesujących interpretacji. Ciasteczka, inspirowane powieścią „Sekret mojego męża” Liane Moriarty, przygotowała Anna Niewinna, łącząc literacką subtelność z apetycznym aromatem wypieków. Sernik pistacjowy autorstwa Doroty Sadło zachwycał elegancją, wyważonym smakiem i dopracowaną formą. Natomiast „Szarlotka spełnionych marzeń”, wykonana przez Joannę Tworek, idealnie wpisała się w emocjonalny i ciepły charakter całego spotkania.
Decyzją publiczności tytuł Rozgrzewającego Dania dla Mola Roku 2026 otrzymały dwa dania: pełna temperamentu jambalaya oraz subtelny, a jednocześnie wyrazisty sernik pistacjowy. To wyróżnienie doskonale pokazało, jak różne smaki – wytrawne i słodkie – mogą równie mocno poruszać zmysły i emocje.
Nad kulinarnymi zmaganiami czuwała Małgorzata Mech, która z życzliwością i profesjonalizmem wspierała uczestników, dbając o to, by było nie tylko kreatywnie, ale i pysznie. Całość dopełniały zabawy i konkurencje przygotowane przez pracowników biblioteki – pełne humoru, lekkości i dobrej energii.
Jak podkreślała pani Danuta, „wydarzenie było niepowtarzalne, z klasą, pełne fantastycznych niespodzianek”. Zwracała ona uwagę zarówno na pomysłowość kulinarną uczestników, jak i na atmosferę radości oraz wspólnoty, która od lat towarzyszy kolejnym edycjom „Dania dla Mola”. Idea tego cyklicznego wydarzenia, zapoczątkowanego dzięki pomysłowi Barbary Cywińskiej, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bychawie, konsekwentnie się rozwija i przyciąga coraz szersze grono odbiorców.
Ważnym elementem wydarzenia była także idea pomagania. Wstęp na spotkanie był wolny, jednak organizatorzy zachęcali do wrzucenia „symbolicznego banknociku” do molowego garnka. Cały dochód zostanie przeznaczony na rehabilitację Mateusza Katy, mieszkańca Gminy Bychawa. Ten gest solidarności sprawił, że piątkowy wieczór nabrał jeszcze głębszego znaczenia.