Ma ponad 60 lat i jest zakonnikiem, ale nie wahał się ani chwili, by zostać ojcem dla ratowania życia dziecka.
Kiedy o. Filip Buczyński, szef Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia, odebrał telefon ze szpitala, że szukają miejsca dla dziewczynki z ciężką chorobą serca, której nikt nie chce przyjąć, nie zastanawiał się ani chwili. Emilka miała kilka miesięcy i całe swoje życie spędziła w szpitalu. Rodzice nie podjęli się opieki nad chorym dzieckiem. – Trzeba było działać. Choroba utrudniała przepływ krwi do płuc i powodowała niedotlenienie organizmu. Konieczna była specjalistyczna operacja. Udało się zorganizować ją w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, ale wówczas okazało się, że rodzice zniknęli i dziecko nie ma opiekuna prawnego. Sąd podjął decyzję o odebraniu praw rodzicielskich i powołał mnie na opiekuna prawnego. Tak zostałem tatą Emilki. Natychmiast pojechałem do Warszawy do Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie podpisałem wszelkie zgody na zabiegi. Dzięki temu Emilka mogła przejść operację – mówi o. Buczyński.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł