Ucieczka ku wolności

Wojenne historie zatarłyby się w pamięci, gdyby nie ludzie, którzy z pasją spisują i udostępniają pokoleniom historyczne wydarzenia. Mijają 82 lata od ucieczki 33 więźniów z obozu pracy przymusowej w lesie Borek w Chełmie.

Muzeum Ziemi Chełmskiej dba nie tylko o kultywowanie tradycji, zwyczajów mieszkańców ziemi chełmskiej, ale też gromadzi, przechowuje i udostępnia zbiory z tych terenów. Dba również, by przetrwała pamięć o bohaterach tej ziemi.

Z dokumentów przechowywanych w placówce można dowiedzieć się, że w ramach tajnej operacji nazistowskiej, znanej jako Aktion 1005, której celem było zatarcie śladów masowych zbrodni, w lesie Borek koło Chełma, utworzono obóz pracy przymusowej. Przywieziono tam w listopadzie 1943 roku 61 żydowskich więźniów z obozu na Majdanku. Zostali oni zmuszeni do ekshumacji i kremacji ciał około 25 000 ofiar, głównie radzieckich jeńców wojennych, ale też żydowskich cywilów. Była zima, warunki w obozie niezwykle surowe, a więźniowie zdawali sobie sprawę, że po zakończeniu prac mogą zostać zamordowani, by zatrzeć wszelkie ślady operacji.  Stojąc w obliczu zagrożenia, podjęli oni desperacką decyzję o ucieczce. Postanowili w nocy z 23 na 24 lutego 1944 roku przedostać się przez wykopany wcześniej tunel poza obóz. 33 więźniów zdołało uciec, ale pozostałych 28 następnego dnia zostało rozstrzelanych przez SS. Z uciekinierów niewielu przeżyło wojnę. Dzięki tym, co przetrwali, dziś możemy dowiedzieć się o skali zbrodni hitlerowskich.

Jednym z uciekinierów, który przeżył, był Józef Reznik. Opowiadał o tym wydarzeniu: "Rozerwałem wtedy swoje łańcuchy, potem czterem Grodniakom (...) i jeszcze czterem kolegom, których nazwisk nie pamiętam. Ponieważ została mi jeszcze wolna chwila do czasu mego wyjścia, zdjąłem sobie nawet obręcze z nóg. Pierwszy poszedł dobrowolnie Licki, organizator naszego przedsięwzięcia. Ja byłem dziesiąty. Już uprzednio wyliczyliśmy, kiedy nastąpi zmiana warty i w 15  minut potem ruszyliśmy. Była więc godzina 22.15 wieczorem, w nocy z 23 na 24 lutego 1944, z czwartku na piątek" (Las Borek w Chełmie. Zapomniane miejsce zbrodni hitlerowskich, A. Rybak, St. Gołub. Chełm 2012).

Miejsce zbrodni w lesie Borek znane jest Chełmianom. Choć tak bardzo zbrodniarze chcieli zatrzeć ślady tragedii wielu ludzkich istnień, nie udało się. Dziś dużo wiemy na temat istniejącego w pobliżu lasu Borek największego obozu jenieckiego na ziemiach polskich Stalagu 319 B, w którym przebywało około 200 tysięcy jeńców, z czego około 98 tysięcy zmarło. W roku 1942 była ekshumacja około 30 tysięcy ciał jeńców. Miejsca upamiętniające ofiary Stalagu 319 znajdują się na cmentarzu jenieckim Stalagu 319 A i C , pomnik poświęcony ofiarom przy Szkole Podstawowej nr 8 w Chełmie,  cmentarz jeniecki Stalagu 319 B w Lesie Borek i pomnik w Lesie Borek tzw. "Patelnia". Pamięć jest żywa, w tych miejscach odbywają się spotkania patriotyczne, składane są wieńce, zapalane znicze i trwa modlitwa. Miejsca te wołają o pokój. 

« 1 »