Smutna rocznica

Chełm, jak wiele polskich miast i wsi, był świadkiem zbrodni dokonywanych przez okupanta niemieckiego na żołnierzach i ludności cywilnej. Każdy powód był "dobry", by zabić. Mija kolejna rocznica pokazowej egzekucji na chełmskiej Targowicy.

Uroczystości 82. rocznicy egzekucji na Targowicy rozpoczęła Msza św. w Kościele Rozesłania Świętych Apostołów w Chełmie. Następnie odbył się przemarsz do położonego niedaleko miejsca pamięci przy cmentarzu parafialnym. Ofiary upamiętniono przy murze cmentarza,  gdzie rozstrzelano 36 Polaków. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele środowisk kombatanckich, administracji rządowej i samorządowej, służb mundurowych, instytucji oświaty i kultury oraz miejskich spółek, były poczty sztandarowe. Zostały złożone kwiaty.

- To ważne wydarzenia z naszej historii. Nie możemy zapomnieć. Jesteśmy to winni tym, którzy odeszli. Tym, którzy walczyli o wolność dla nas. Dlatego tu jestem, cieszę się, że tak wielu młodych ludzi też tu dzisiaj jest. To czas zatrzymania się, zadumy, modlitwy i wołania o pokój - mówiła Maria, uczestniczka uroczystości.

10 marca 1944 r. na Targowicy Niemcy rozstrzelali 36 osób. Większość ofiar to członkowie oddziału dyspozycyjnego Kierownictwa Dywersji Inspektoratu Rejonowego Armii Krajowej "Chełm". Egzekucja była jedną z wielu zbrodni dokonanych przez Niemców na terenie miasta. Wyróżniała się jednak skalą i demonstracyjnym charakterem. To był odwet za akcję przeprowadzoną trzy dni wcześniej w Maryninie koło Siedliszcza. W zasadzce zginęli wysokiej rangi oficer SS wraz z adiutantem, a kierowca niemieckiego samochodu został ciężko ranny. Wcześniej egzekucje na terenie Targowiska miały miejsce w 1942 lub 1943 roku. 10 marca 1944 r. masakra była największa. 36 zamordowanych pochowano bezpośrednio po egzekucji w zbiorowej mogile tuż przy murze cmentarza przy ul. Lwowskiej.

« 1 »