Młyn Michalenki w Chełmie, który straszy wyglądem, a jest zabytkowym budynkiem, wkrótce zamieni się w Centrum Kultury. Chełmianie z niecierpliwością czekają na to miejsce. Nadeszła wreszcie chwila wbicia pierwszej łopaty pod rewitalizację starego młyna.
Młyn parowy przy ulicy Lubelskiej w Chełmie powstał w kwietniu roku 1885. Założony przez lubelskich kupców J. Kupfera, Ch. Orensztejna, H. Goldmana i H. Sawczuka był ważny dla miasta i okolicznych ziemian. Po trzech latach, w 1888 roku, uległ zniszczeniu w pożarze. Spalony młyn odkupiony przez W. S. Altdorfera, bankiera z Odessy, został przebudowany na Nadwiślańską Fabrykę Kafli w Chełmie. Wyroby ceramiczne z chełmskiej kaflarni wysyłane były całymi wagonami głównie do Warszawy i guberni warszawskiej oraz do Rosji. Produkcja kafli była możliwa dzięki złożom gliny, które znajdowały się w okolicach miasta. Do pracy w fabryce wyszukiwano najzdolniejszych zdunów z całego Królestwa Polskiego. Kafle sygnowane Wickenhagen-Chełm m.in. użyte zostały do budowy pieców w nieistniejącym już ratuszu przy pl. Teatralnym w Warszawie. Kiedy przyszedł trudniejszy czas, zastój budowlany, drogie kafle zaprzestano produkować i tak w 1913 roku nieopłacalną kaflarnię przejęła firma Grzegorz Michalenko i Spółka i uruchomiła w tym miejscu młyn walcowy pod nazwą "Kaflarnia". Wybuch wojny, wysiedlenia ludności, również przymusowe wygnanie Grzegorza Michalenki, doprowadziły do dewastacji i rozgrabienia mienia właściciela. Kiedy wrócił, zaczął przymierzać się do remontu rozgrabionego i zdewastowanego podczas wojny młyna. I tak po remoncie i przebudowie młyn ponownie rozpoczął produkcję w 1920 roku. Kiedy właściciel zmarł, w 1933 roku zmieniono nazwę na „Młyn Industria". W trosce o markę zastrzeżono ochronę znaku towarowego we wszystkich kolorach. Worki z mąką opatrywane były firmową etykietą i plombą blaszaną z wygrawerowanym napisem firmowym i nazwą gatunku mąki. Po II wojnie światowej ustanowiono przymusowy zarząd Państwowego Zjednoczenia Przemysłu Młyńskiego z siedzibą w Warszawie.
Budynek przez lata podupadł i straszył swoim widokiem. Przyszedł czas, by w tym miejscu rozpocząć realizację projektu inwestycyjnego. W zabytkowym młynie ma powstać Centrum Kultury Stary Młyn. Planowane jest przekształcenie tego miejsca na nowoczesne centrum, które ma służyć kulturze (sala widowiskowa), edukacji (mają powstać pracownie muzyczne, plastyczne i teatralne) i pełnić funkcje wystawiennicze.
- To dla Chełma coś więcej niż remont. To symboliczna zmiana: zamiana przemysłowej ruiny w nowoczesną przestrzeń spotkań, sztuki i dialogu - tłumaczył podczas konferencji prezydent miasta Chełm Jakub Banaszek.