Abp Stanisław Budzik wprowadził oficjalnie ks. Macieja Domańskiego na urząd proboszcza parafii św. Michała Archanioła w Lublinie.
Po 18 latach proboszczowskiej posługi ks. Arkadiusza Paśnika w parafii św. Michała w Lublinie zastąpił ks. Maciej Domański, którego oficjalnie wprowadził do wspólnoty abp Budzik w uroczystość św. Józefa. Dla ks. Macieja to powrót do dobrze znanego sobie miejsca, gdyż przed laty był tutaj wikariuszem.
- Dla mnie to powrót do domu, do ludzi bliskich mojemu sercu, znanych miejsc, kościoła. Moja kapłańska droga zatacza koło. Wracam tu z nowymi duszpasterskimi doświadczeniami pracy w Niemczech, ale przede wszystkim z otwartym sercem. Zobaczymy, co Duch Święty podpowie. Każdego ogarniam modlitwą i chcę, żeby moi parafianie wiedzieli, że zwyczajnie jestem dla nich, otwarty na Boże prowadzenie - mówi ks. Domański.
Nowy proboszcz jest wdzięczny poprzednikowi ks. Arkadiuszowi, który choć zmaga się z problemami zdrowotnymi, zostaje w parafii. - To dla mnie wsparcie i radość. Po ludzku czuję się bezpieczniej, wiedząc, że zawsze mogę poradzić się doświadczonego proboszcza - mówi ks. Maciej.
Św. Józef, który towarzyszy oficjalnemu wprowadzeniu nowego proboszcza, jest dobrym przykładem i przewodnikiem w życiu. - 5 lat temu papież Franciszek ogłosił w Kościele Rok św. Józefa, opublikował wtedy list zatytułowany Patris corde, czyli "Ojcowskim sercem". Józef jest przykładem, jak zachować się w obliczu trudności, pokazuje, że takie chwile wydobywają z nas zdolności, o jakie się nie podejrzewaliśmy. Józef był odważny, był człowiekiem pracy, który trudził się, by zapewnić byt rodzinie, uczył Jezusa wartości pracy, kochał ojcowskim sercem. To dobry wzór do naśladowania - mówił abp Stanisław.
Odkrywania woli Ojca w codziennym życiu życzył swojemu następcy ks. Paśnik. - Cieszę się, że mój uczeń stał się moim nauczycielem, a moje duchowe dziecko staje się moim pasterzem - to jest to, co daje nam Bóg. Kiedy nasza parafia świętowała 100 lat, została napisana ikona św. Michała, który stoi w centrum Lublina i obejmuje w dłoniach naszą świątynię. Niech to będzie znak troski i odpowiedzialności ks. Macieja za wspólnotę, którą obejmuje - mówił ks. Arkadiusz.
W uroczystości wprowadzenia uczestniczyli także goście z Niemiec - z parafii, w której wcześniej ks. Maciej pracował.