Uroczysta gala wręczenia Krzyży Wolności i Solidarności, która odbyła się w czwartek wieczorem w Lublinie, stała się jednym z najważniejszych wydarzeń upamiętniających dziedzictwo opozycji antykomunistycznej w Polsce.
Siedem osób związanych z Lubelszczyzną, zasłużonych w walce z systemem komunistycznym, odebrało odznaczenia przyznane przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego w ramach obchodów 45. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność”. Wydarzenie odbyło się pod patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i zgromadziło zarówno świadków historii, jak i młode pokolenie, dla którego doświadczenie Solidarności pozostaje punktem odniesienia w budowaniu współczesnej tożsamości obywatelskiej.
Krzyż Wolności i Solidarności jest jednym z najważniejszych odznaczeń państwowych honorujących działalność na rzecz niepodległości i praw człowieka w okresie PRL. Nadawany przez Prezydenta RP na wniosek Instytut Pamięci Narodowej, stanowi symbol wdzięczności wobec tych, którzy w latach 1956-1989 przeciwstawiali się systemowi komunistycznemu. Jego historycznym pierwowzorem jest Krzyż Niepodległości z czasów II Rzeczypospolitej, co nadaje mu szczególny wymiar ciągłości tradycji walki o suwerenność państwa.
Uhonorowani podczas gali działacze ukazują ruch Solidarności jako przestrzeń autentycznej wolności - alternatywę wobec narzuconego przez system przymusu. Ich działalność nie wynikała z lojalności wobec struktur politycznych, lecz z głębokiego poczucia odpowiedzialności za wspólnotę narodową i najbliższych. W ich postawach wyraźnie wybrzmiewa motyw osobistej odwagi oraz potrzeby zachowania godności w warunkach politycznej opresji.
- Dla mnie to jest uhonorowanie dawnej pracy, którą wykonywałem dla Ojczyzny. Zostałem wyrzucony z pracy jako ojciec czwórki dzieci. Myślę, że jest to taki wspaniały prezent za odwagę w tamtym czasie. Stawiałem się huncie Jaruzelskiego, robiąc matryce do ulotek oraz sam też drukowałem i rozrzucałem ulotki - mówi Roman Gąska, plastyk z Poniatowej, który podkreślał osobisty wymiar przyznanego odznaczenia.
Choć odznaczeni nie walczyli z bronią w ręku, ich działalność - obejmująca m.in. kolportaż niezależnej prasy, organizację struktur opozycyjnych czy wsparcie represjonowanych - wpisuje się w ciąg walki o niepodległość, zapoczątkowany jeszcze w XIX wieku i kontynuowany w XX wieku przez kolejne pokolenia Polaków. Znaczenie wydarzenia podkreślał dr Robert Derewenda, dyrektor IPN w Lublinie, wskazując na wyjątkowy charakter spotkania: - To wielkie wydarzenie nie tylko dla samego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, ale dla całego środowiska Solidarności. Spotykamy się dziś z prawdziwymi bohaterami. Jesteśmy świadkami sztafety pokoleń - obok tych, którzy tworzyli Solidarność, obecni są młodzi ludzie, którzy chcą ich naśladować.
Dyrektor IPN zwrócił również uwagę na proces historycznej weryfikacji zasług, dzięki któremu odznaczenia trafiają wyłącznie do osób rzeczywiście oddanych sprawie wolności. Podkreślił, że pokolenie Solidarności miało wyjątkową szansę - nie tylko walczyć o wolność, lecz także współtworzyć struktury suwerennego państwa po 1989 roku.
W podobnym tonie wypowiadał się dr Mateusz Szpytma, zastępca prezesa IPN, przypominając o szerokim kontekście historycznym działalności opozycji: od strajków lipcowych na Lubelszczyźnie w 1980 roku po wcześniejsze inicjatywy, takie jak Komitet Samoobrony Ziemi Chłopskiej z 1978 roku. Jak podkreślił, każdy z odznaczonych to „bohater swojego środowiska - miejsca pracy, parafii, gminy - który przyczynił się do tego, że dziś Polska jest wolna”.
Istotnym elementem uroczystości była obecność młodzieży, harcerzy i przedstawicieli organizacji społecznych. Jak zaznaczył Ireneusz Pszczoła, przewodniczący Zarządu Regionu Środkowo-Wschodniego Solidarności, wydarzenie ma wymiar nie tylko upamiętniający, lecz także wychowawczy.
- Chcemy, żeby młodzi ludzie czerpali od świadków historii ich doświadczenie. Żeby bohaterowie zobaczyli, że ich wkład nie poszedł na marne. To walka o drugiego człowieka, nie tylko o siebie - zaznaczył I. Pszczoła.
Silny akcent ideowy nadało wydarzeniu odwołanie do nauczania ks. Jerzego Popiełuszki, który podkreślał znaczenie męstwa jako warunku walki o prawdę i przezwyciężania strachu. W tym kontekście działalność opozycyjna jawi się jako moralny wybór - świadome przeciwstawienie się kłamstwu systemu komunistycznego.
Równie istotne było odniesienie do dziedzictwa św. Jana Pawła II, przywołanego przez prof. Dariusza Dudka, doradcę prezydenta. Nawiązując do jego słów „pamięć i tożsamość”, wskazał on, że pielęgnowanie historii jest warunkiem zrozumienia teraźniejszości i odpowiedzialnego kształtowania przyszłości. Papieskie wezwanie „nie lękajcie się” z 1979 roku zostało ukazane jako jeden z impulsów duchowych, które przyczyniły się do narodzin Solidarności.
Krzyż Wolności i Solidarności, ustanowiony w 2010 roku i po raz pierwszy przyznany w 2011 roku, stanowi dziś nie tylko formę uhonorowania indywidualnych zasług, lecz także element budowania zbiorowej pamięci narodowej. Łączy pokolenia - od twórców II Rzeczypospolitej, przez opozycję czasów PRL, po współczesnych obywateli wolnej Polski.
Uroczystość w Lublinie pokazała, że historia Solidarności nie jest zamkniętym rozdziałem, lecz żywym dziedzictwem. Dziedzictwem, które - dzięki takim wydarzeniom - pozostaje obecne w świadomości społecznej jako fundament wolności, solidarności i odpowiedzialności za wspólnotę.
Wśród nagrodzonych byli także:
- Pośmiertnie odznaczony został Bolesław Gawlik - działacz NSZZ „Solidarność” na terenie Fabryki Łożysk Tocznych w Kraśniku, uczestnik strajku okupacyjnego 14-18 grudnia 1981, po pacyfikacji zakładu został zwolniony z pracy bez wypowiedzenia.
- Waldemar Dobrowolski - członek NSZZ „Solidarność” w KWK „Wujek” w Katowicach, następnie w Zakładach Drobiarskich w Lublinie, internowany i represjonowany;
- Marian Heleski - wiceprzewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Puławskich Zakładach Przemysłu Bioweterynaryjnego „Biowet”, po wprowadzeniu stanu wojennego działał w Komitecie Obrony Narodowej „Solidarność”, aresztowany za działalność związkową;
- Dorota Ragan - w czasie studiów na KUL zaangażowana w działalność NZS i ROPCiO, uczestniczka akcji plakatowania i kolportażu ulotek w Lublinie oraz strajku okupacyjnego na KUL, inwigilowana i internowana
- Michał Skurosz - działacz „Solidarności” w Siedlcach, w stanie wojennym zaangażowany w pomoc rodzinom internowanych, zajmował się kolportażem prasy i wydawnictw niezależnych, aresztowany i internowany;
- Marianna Zdanowska - związana z opozycją siedlecką, zaangażowana w kolportaż prasy i wydawnictw bezdebitowych, w jej domu spotykali się działacze podziemnej Solidarności.
(obraz) |