Tłumy wiernych zgromadziły się na terenie Państwowego Muzeum na Majdanku, by wziąć udział w wyjątkowej Drodze Krzyżowej prowadzącej przez przestrzeń byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego.
W miejscu naznaczonym cierpieniem, śmiercią i odebraniem godności tysiącom ludzi, modlitwa nabrała szczególnego znaczenia. Uczestnicy - młodzież, rodziny, osoby starsze - licznie odpowiedzieli na zaproszenie organizatorów, tworząc wspólnotę pamięci, wiary i refleksji.
Nabożeństwo rozpoczęło się w atmosferze skupienia i ciszy. Pośród baraków i drutów kolczastych rozbrzmiały słowa modlitwy oraz pieśń „Zbawienie przyszło przez krzyż”. Liturgii przewodniczył metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, który już na początku zwrócił uwagę na głęboki sens spotkania w tym miejscu.
- Gromadzimy się tutaj, wędrując za Chrystusem, za Jego krzyżem. Łączy nas przekonanie, że męka naszego Pana Jezusa Chrystusa ma wymiar uniwersalny - mówił, odnosząc mękę Chrystusa do cierpienia współczesnego świata: wojen, przemocy i niesprawiedliwości.
Te słowa szczególnie wybrzmiały w przestrzeni Majdanka - miejscu, które dla tysięcy ludzi stało się „piekłem stworzonym przez człowieka”. Wprowadzenie do modlitwy przeplatane było świadectwami i refleksjami, które kierowały myśli uczestników zarówno ku Ewangelii, jak i historii tego miejsca. Podczas nabożeństwa odczytywano przejmujące wspomnienia byłych więźniów. Jedno z nich, rozpoczynające się od słów „Pamiętam. Pamiętam, że słońce parzyło jak dziś…”, stało się poruszającym świadectwem ludzkiej pamięci, która nie pozwala zapomnieć o tragedii:
„Pamiętam, bo ta historia jest przestrogą… Zachować pamięć. To wiedzieć więcej i kochać mocniej”. Te słowa, wypowiedziane w miejscu, gdzie dokonywało się „apogeum nienawiści”, przypominały, że pamięć nie jest tylko obowiązkiem wobec przeszłości, ale także odpowiedzialnością za przyszłość.
Uczestnicy Drogi Krzyżowej przeszli przez wszystkie 14 stacji rozmieszczonych na terenie muzeum. Każda z nich łączyła wydarzenia związane z męką Chrystusa z doświadczeniem więźniów Majdanka. Rozważania ukazywały dramat niesprawiedliwych wyroków, głodu, pracy ponad siły, rozdzielania rodzin i śmierci, a jednocześnie wydobywały z tej historii ślady dobra i człowieczeństwa.
W czasie pierwszych stacji przypominano, że na Majdanku „wyrok zapadał w milczeniu”, bez prawa do obrony, bez sprawiedliwości. W kolejnych, że codzienność więźniów była nieustannym dźwiganiem krzyża: głodu, chorób i upokorzeń. Wspomnienia i rozważania podkreślały jednak, że nawet w tych nieludzkich warunkach rodziło się dobro - w prostych gestach pomocy, dzieleniu się chlebem, podaniu ręki drugiemu człowiekowi.
Szczególne poruszenie wywołało przesłanie byłego więźnia Zdzisława Badio, który przypominał, że więźniom odebrano nie tylko rzeczy osobiste, ale przede wszystkim godność i tożsamość:
„Byliśmy tylko numerami, nieludźmi… prosimy: przekazujcie naszą historię kolejnym pokoleniom, pamiętajcie o nas, ale i przebaczajcie”.
To wezwanie do pamięci i przebaczenia stało się jednym z głównych motywów całej Drogi Krzyżowej. Rozważania wielokrotnie wracały do pytania o zdolność człowieka do przebaczenia - nawet w obliczu największego zła.
Podczas kolejnych stacji przywoływano konkretne świadectwa więźniów: o ryzykownej pomocy współosadzonym, o dzieleniu się ostatnim kawałkiem chleba, o cichych gestach solidarności. Te historie pokazywały, że nawet w miejscu zaprojektowanym do odczłowieczenia, człowiek potrafił ocalić w sobie dobro.
Kulminacyjnym momentem nabożeństwa była stacja XII - Śmierć Jezusa na krzyżu. W jej kontekście przypomniano, że na Majdanku śmierć była codziennością: w komorach gazowych, na placu apelowym, z głodu i chorób. A jednak - jak podkreślano w rozważaniach - nawet w obliczu śmierci więźniowie potrafili być razem, modlić się i wspierać nawzajem.
Droga Krzyżowa zakończyła się przywołaniem nadziei płynącej ze zmartwychwstania oraz modlitwą o pokój. Poprowadził ją biskup pomocniczy Adam Bab, prosząc o przemianę ludzkich serc i ustanie przemocy na świecie.
Na zakończenie zwrócił się do wiernych słowami:
„Niech wszędzie tam, gdzie się będzie toczyć nasze życie, kończy się zło, a dalej trwają tylko miłość i dobro. Pan z wami”.
Droga Krzyżowa na Majdanku była nie tylko religijnym nabożeństwem, ale także głębokim doświadczeniem pamięci i odpowiedzialności. W miejscu, gdzie historia pokazała najciemniejsze oblicze człowieka, uczestnicy modlitwy usłyszeli wezwanie do budowania świata opartego na przebaczeniu, prawdzie i miłości.
(obraz) |