Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Gość Niedzielny w archidiecezji lubelskiej

Lubelski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • ARCHIWUM
  • GALERIE
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O diecezji
    • HISTORIA DIECEZJI
    • PARAFIE
    • BISKUPI
    • KURIA

Najnowsze Wydania

  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
  • GN 15/2026
    GN 15/2026 Dokument:(9662601,Widziałem lwa i kipiące życie)
  • GN14/2026
    GN14/2026 Dokument:(9651710,Nasz piękny chrześcijański ekskluzywizm)
  • GN 13/2026
    GN 13/2026 Dokument:(9641462,Bój chwalebny, niezrównana walka)
  • GN 12/2026
    GN 12/2026 Dokument:(9630833,Nad wodą i pod wodą)
lublin.gosc.pl → Wiadomości z archidiecezji lubelskiej → Bardzo dobry Pasterz

Bardzo dobry Pasterz przejdź do galerii

Do Lublina przyjechali z różnych stron Polski, by spędzić razem czas słuchając konferencji, modląc się i znakomicie bawiąc. Wydarzenie nosi tytuł "Noc światła" i poświęcone jest bardzo dobremu Pasterzowi.

 
Młodzi ludzie szukają żywej wiary. Agnieszka Gieroba /Foto Gość
⏮ ⏪
⏩ ⏭

Takie spotkania to okazja, która może rozjaśnić w życiu młodego człowieka niejeden mrok.

- Szczegółowym tematem były słowa "Bardzo dobry Pasterz". To pewna gra słów, bo z jednej strony jesteśmy w parafii Dobrego Pasterza, z drugiej to nawiązanie do założyciela naszego zgromadzenia o. Jana Dehona. Obchodzimy właśnie jubileusz 100. rocznicy jego śmierci i chcemy tą postać przybliżyć. Tak się składa, że był on nazywany przez swoich wychowanków "bardzo dobrym ojcem". Spotkanie poświęcone było z jednej strony o. Dehonowi, z drugiej spróbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie "po co dzisiaj jest ksiądz". W przestrzeni publicznej jest sporo hejtu związanego z księżmi, oczywiście jakaś jego część jest zasłużona, ale większość to kapłani, którzy dobrze pracują z miłością i oddaniem służąc Bogu i drugiemu człowiekowi - podkreśla ks. Jakub Kopystyński z parafii Dobrego Pasterza w Lublinie.

Młodzi, którzy odwiedzili Lublin przyjechali z różnych stron Polski właśnie ze swymi kapłanami, którzy są dla nich, nie tylko przewodnikami w wierze, ale autorytetami w codzienności.

- Zanim sam zacząłem angażować się w życie mojej parafii, słyszałem od kolegów, że warto przyjść na spotkanie RSM bo prowadzi je fajny ksiądz, który umie tak zwyczajnie mówić o ważnych sprawach. Pomyślałem: czemu nie? Myślę, że w dużej mierze dzięki kapłanowi młodzi potrafili szybciej stać się wspólnotą. Otwarty, bez patosu mówiący o wierze, taki, który nie wstydzi się wyjść z nami młodymi na hamburgera czy do kina, ale też taki, który potrafi powiedzieć, że warto coś przemyśleć, bo może rzeczywistość nie zawsze jest taka jak my ją widzimy - to mój ideał kapłana i na szczęście w mojej parafii tacy są właśnie księża - mówi Maciek uczestniczący w spotkaniu.

Za wzór nie tylko duszpasterza, ale zwyczajnie człowieka dążącego do realizacji tego, co uważa za ważne w życiu księża sercanie postawili młodym swego założyciela o. Leona Dehona.

- Jego życie mogłoby posłużyć za scenariusz do niezłego serialu. Aż szkoda, że na popularnych platformach oglądamy filmy o różnych kryminalistach, przekręciarzach, ludziach, którzy krzywdzą innych, a nie ma filmu o człowieku, który może być wzorem do naśladowania. W końcu to czym się karmimy nas wypełnia. Taki Leon Dehon już jako młody chłopak zadawał sobie pytanie: co jest największym pragnieniem człowieka. "Możesz być kim chcesz" - mówi świat, ale przecież  najszczęśliwszy człowieka jest wtedy, kiedy jest sobą - mówił do młodych ks. Bartłomiej Król przybliżając postać o. Dehona.

Młody Leon, pochodzący z bogatej szanowanej rodziny był chłopakiem, któremu nic nie brakowało. Jego rodzice mieli ambitne plany, by syn został prawnikiem, posyłali go więc do szkół i dbali o wykształcenie. Tymczasem Leon mając 13 lat poszedł na Pasterkę, choć rodzina nie była jakoś szczególnie religijna i tam odkrył niespodziewanie dla siebie samego, że chce zostać księdzem.

- Plan Leona nie wpisał się w plan jego rodziny. O jej bogactwie świadczy fakt, że była właścicielem hipodromu i ojciec widział syna w zarządzie swojej firmy, a nie w seminarium. Leon był posłusznym buntownikiem. Gdy ojciec kazał mu wyjechać na studia prawnicze do Paryża, zrobił to wiedząc, że takie wykształcenie przyda mu się w kapłaństwie. W Paryżu odwiedzał różne kościoły i wspólnoty, pomagał potrzebującym, chętnie wspierał młodzież. Kapłaństwo było wciąż obecne w jego sercu, co nie podobało się dalej rodzicom. Ojciec pomyślał więc, że wyśle go w długą podróż na Wschód, by chłopak zobaczył jak piękny jest świat i wtedy myśli o seminarium wylecą mu z głowy. Nie przewidział jednak planując imponującą podróż, że Leon spędzi Wielkanoc w Ziemi Świętej, w tych wszystkich miejscach opisanych w Ewangeliach, na ulicach, gdzie chodził Jezus. Jego determinacja do zostania księdzem nie osłabła, ale tak się wzmocniła, że postanowił udać się do Rzymu, gdzie załatwił sobie audiencję u papieża i powiedział o swoim pragnieniu, którego nie akceptowali rodzice. Z naszej perspektywy nie była to jakaś nadzwyczajna sytuacja. Też zdarza się nam być w miejscach, w których wcale nie chcemy być, ale Pan Bóg ma moc wyprowadzić z tego wielkie dobro. Tak się stało i w życiu Leona, gdyż papież przyjął go do seminarium - opowiadał ks. Bartek.

Rodzice Leona obrazili się na niego i przez 2 lata się nie odzywali, on jednak był pewien, że jest we właściwym miejscu. W końcu jego bliscy zrozumieli, że to nie chwilowa zachcianka, ale prawdziwa droga powołania.

Kolejne lata życia o. Leona nie były łatwe. Odczytywał w sercu, że powinien założyć nowe zgromadzenie podejmujące działania zmierzające ku zadośćuczynieniu Sercu Jezusa za grzechy popełnione przez ludzkość. Dzięki przychylności biskupa stało się możliwe założenie w 1877 roku Kolegium p.w. św. Jana w Saint-Quentin, które było miejscem powstania przyszłego zgromadzenia księży sercanów. Właśnie tam  28 czerwca 1878 ks. Leon Dehon złożył swe pierwsze śluby zakonne. 

- To nie był koniec, bo przyszedł czas, gdy zgromadzenie zostało zlikwidowane, a o. Leon przyjął to jako wyraz woli Bożej, potem je reaktywowano, przyszła I wojna światowa, było wiele zła i zniszczeń, ale o. Leon mówił, że trzeba przyjmować porażki, by móc zwyciężyć. Nie chciał by ludzie, z którymi przebywał stawali się tacy jak on. Chciał, by byli tacy, jak Jezus i to przesłanie jest wciąż aktualne - mówił ks. Bartek młodym.

 

« ‹ 1 › »
Być jak Jezus

Foto Gość DODANE Dziś 18:14

Być jak Jezus

​Na spotkaniu kapłani zachęcali młodych, by szli drogą, którą wskaże im Jezus.  
Sercańskie spotkanie młodych

Foto Gość DODANE Dziś 18:13

Sercańskie spotkanie młodych

​Wokół Dobrego Pasterza zgromadzili się w Lublinie młodzi na wspólnej modlitwie.  

ag

|

GOSC.PL

publikacja 20.04.2026 18:11

FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • KSIĘŻA SERCANIE LUBLIN
  • SERCANIE

Polecane w subskrypcji

  • Dlaczego wracają do Kościoła? O chrzcielnym fenomenie w krajach zlaicyzowanego Zachodu
    • Kościół
    • Tomasz Rowiński
    Dlaczego wracają do Kościoła? O chrzcielnym fenomenie w krajach zlaicyzowanego Zachodu
  • Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
    • Rozmowa
    • Franciszek Kucharczak
    Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
  • Włosi mają jeszcze gorzej… Czterokrotny mistrz świata nie zakwalifikował się na trzeci mundial z rzędu
    • Świat
    • Maciej Legutko
    Włosi mają jeszcze gorzej… Czterokrotny mistrz świata nie zakwalifikował się na trzeci mundial z rzędu
  • Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
    • Rozmowa
    • Szymon Babuchowski
    Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X