Maj w Lublinie to moment, kiedy jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc miasta budzi się do życia na nowo. Wieża Trynitarska, najwyższy zabytkowy punkt Starego Miasta, ponownie zaprasza turystów, oferując nie tylko widok zapierający dech w piersiach, ale też coraz bogatszy program kulturalny i odświeżone wnętrza.
Tegoroczne otwarcie sezonu przynosi wyraźne zmiany. Na odwiedzających czekają aż trzy wystawy czasowe - od sztuki sakralnej tworzonej przez środowisko akademickie, przez inspiracje podróżnicze, aż po twórczość lokalnych artystów.
Uzupełnieniem są nowe elementy ekspozycji stałej, wzbogacone o unikatowe zabytki związane z dawną farą lubelską. - Dla wszystkich odwiedzających przygotowaliśmy wiele nowości - zachęca ks. Łukasz Trzciński, dyrektor muzeum działającego w jej wnętrzu.
To jednak dopiero początek powodów, dla których warto tu wrócić albo odwiedzić to miejsce po raz pierwszy. Wieża Trynitarska to nie tylko muzeum. To miejsce, w którym historia dosłownie towarzyszy każdemu krokowi. Wspinając się po charakterystycznych drewnianych schodach (jest ich aż 207), odwiedzający mijają kolejne poziomy wystaw, by na końcu znaleźć się 40 m nad ziemią i podziwiać panoramę miasta.
W środku wieży na co dzień znajduje się ponad 80 eksponatów - od rzeźb i ikon po instrumenty muzyczne i przedmioty liturgiczne. Zaś wnętrza uzupełniają multimedia prezentujące lubelskie legendy. To wszystko sprawia, że zwiedzanie nie jest biernym oglądaniem, ale swoistą podróżą w czasie.
- Niewielu turystów wie, że wieża ma ok. 60 m wysokości i jest najwyższym punktem zabudowy Starego Miasta, a jej początki sięgają XVII wieku. Powstała w miejscu dawnej miejskiej furty. Obecny neogotycki wygląd zawdzięcza przebudowie z XIX w. według projektu włoskiego architekta Antonia Corazziego, a na szczycie znajduje się słynny blaszany kogucik - według legendy, ostrzegał mieszkańców przed zagrożeniem. Co więcej, wnętrze wieży skrywa unikatową, częściowo oryginalną drewnianą konstrukcję nośną sprzed kilkuset lat, a niektóre jej zakamarki, jak tajemniczy "skarbiec", do dziś nie są w pełni zbadane - opowiada ks. Trzciński.
Najważniejszą częścią tegorocznych nowości są trzy wystawy czasowe, które pojawią się w różnych pomieszczeniach wieży. W sali ekspozycyjnej zaprezentowana zostanie wystawa przygotowana przez Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II pod kierunkiem Anny Szlązak-Nowak we współpracy ze studentami historii sztuki. Zmiany obejmują także ekspozycję stałą. Wprowadzono nowe aranżacje oraz unikatowe obiekty historyczne. Jak zaznacza ks. Trzciński, szczególną rolę odgrywają eksponaty związane z dawną farą lubelską - jednym z najważniejszych, dziś już nieistniejących kościołów miasta. W ubiegłym sezonie dużym zainteresowaniem cieszył się XIV-wieczny krucyfiks, a teraz - dzięki współpracy z Muzeum Wsi Lubelskiej - ekspozycja została wzbogacona o kolejny cenny obiekt tego typu. - Będzie to kolejny eksponat związany właśnie z naszą lubelską farą - dodaje dyrektor.
W ostatnich latach Wieża Trynitarska coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na kulturalnej mapie regionu. Organizowane są tu nie tylko wystawy, ale też koncerty, warsztaty i wydarzenia edukacyjne. Po gruntownej modernizacji, zakończonej w 2021 r., obiekt zyskał nowoczesną infrastrukturę i nową aranżację ekspozycji. To przełożyło się na rosnące zainteresowanie turystów - lokalne instytucje podkreślają, że z roku na rok liczba odwiedzających wzrasta, szczególnie w sezonie wiosenno-letnim, kiedy wieża staje się jednym z obowiązkowych punktów zwiedzania Lublina. Coraz większą popularność zawdzięcza także swojej "wielowymiarowości", gdyż łączy funkcję muzeum, punktu widokowego i miejsca wydarzeń kulturalnych, co przyciąga zarówno turystów, jak i mieszkańców.
Nowy sezon to idealny moment, by odkryć Wieżę Trynitarską na nowo. Odświeżone wystawy, nowe eksponaty i wyjątkowa atmosfera sprawiają, że nawet osoby, które były tu wcześniej, znajdą coś zupełnie nowego. - A jeśli ktoś jeszcze nie odwiedził tego miejsc, trudno o lepszą okazję. Bo gdzie indziej można w ciągu jednej godziny zobaczyć kilkusetletnie zabytki, poznać lokalne legendy, wspiąć się na jedną z najwyższych wież regionu i zakończyć wizytę widokiem, który na długo zostaje w pamięci? - zachęca ks. Trzciński.
Historia Wieży Trynitarskiej pełna jest zaskakujących zwrotów. Początkowo była jedynie furtą w murach miejskich, później dzwonnicą, a nawet... magazynem zboża w czasach zaborów. W XIX w. niemal popadła w ruinę, by dzięki przebudowie stać się jedną z najbardziej rozpoznawalnych budowli miasta. Podczas II wojny światowej została poważnie zniszczona - spłonęły jej dach i schody, a po wojnie odbudowywano ją stopniowo przez lata. Dziś stoi dumnie jako symbol przetrwania i ciągłości historii Lublina. To miejsce, które nie tylko pamięta przeszłość, ale wciąż tworzy nową historię życia Koziego Grodu.
Wieża Trynitarska w czasie majówki będzie otwarta w godzinach: piątek - 10-13.45, 14.15-17.45, sobota - 12-14.45, 15.30-17.45 oraz niedziela - 14-17.45.
(obraz) |