Pod opieką św. Józefa

Od samego początku istnienia parafii w Kawęczynie św. Józef ma w niej swoje ważne miejsce. Odpust ku czci patrona to wielkie święto całej parafii.

W tym roku Sumie odpustowej przewodniczył ks. Andrzej Sternik, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej. 

- Matka Boża i św. Józef to dwa wzory, które w życiu każdego człowieka sprawdzają się w każdej sytuacji. Nie ma takiej sprawy, której nie można im powierzyć. Oni prowadzą nas zawsze do Jezusa i wstawiają się za nami u Niego - podkreśla kapłan.

Ponad 100 lat temu w Polsce, która właśnie odzyskała niepodległość, powstała parafia w Kawęczynie. Dziedziczka Tuszyńska ofiarowała ziemię pod budowę kościoła i na utrzymanie parafii, a okoliczni mieszkańcy zawiązali komitet budowy. W 1920 roku wystąpili do biskupa lubelskiego z prośbą o utworzenie parafii w Kawęczynie. Otrzymawszy ją, zakupili w pobliskim Siedliszczu drewniany kościół, który służył wcześniej jako kaplica przyszpitalna. Całą konstrukcję przywieziono furmankami i złożono na miejscu. 6 czerwca 1921 roku bp Marian Fulman erygował parafię, która otrzymała wezwanie Opieki św. Józefa.

- To znamienite wezwanie pokazuje, z jaką ufnością wierni zwracali się do opiekuna Maryi i Jezusa. Mamy szczęście, że właśnie on patronuje naszej parafii. Jak powiedział nam jeden kaznodzieja głoszący nauki na odpuście, to wzór nie tylko pracowitości i troski o rodzinę, ale jego niezwykłość polega na relacji, jaką miał z Jezusem. Przecież mały Jezus nie mówił do niego opiekunie, tylko tato. Ta bliskość człowieka i Boga jest dla nas wzorem. Czasem mówimy o Józefie, że to mocny święty, nie dziwi więc fakt, że właśnie on został wybrany na patrona parafii - mówi ks. Edward Duma, proboszcz z Kawęczyna.

Pod opieką św. Józefa   Kościół w Kawęczynie. Agnieszka Gieroba /Foto Gość
« 1 »
TAGI: