Nowy numer 33/2018 Archiwum

Spór o rektora i tajne służby

Debata "Inwigilacja KUL przez służby specjalne PRL" - z udziałem profesorów Antoniego Dudka, Andrzeja Szostka i Andrzeja Maryniarczyka oraz red. Dariusza Rosiaka odbyła się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Autor książki "Wielka odmowa" Dariusz Rosiak mówił na KUL o tym, że ideą, jaka mu przyświecała w pisaniu, było obalenie mitów związanych z PRL-em i odbrązowienie pewnych postaci i spraw. Publikacja dotyczy przeszłości nieżyjącego o. prof. Alberta Krąpca, rektora KUL w latach 1970-1983.- To nie jest książka o donosach TW "Józefa", ale opowieść o trzech postaciach, które wybrały różne drogi odnalezienia się w ówczesnej rzeczywistości. Mam nadzieję, że skłoni do myślenia o tamtych czasach, ludzkich wyborach i życiu w przestrzeni PRL. Uważam, że to nieporozumienie, że do dziś nie ma biografii Michnika czy ojca Rydzyka, a ci co piszą o Wałęsie, bądź stają przed sądem, bądź są ofiarami nagonki medialnej - mówił Rosiak na KUL.

W dyskusji wokół książki uczestniczył m.in. ks. prof. Maryniarczyk - współpracownik ojca Krąpca, który zarzucił Dariuszowi Rosiakowi manipulację dokumentami. - Książka jest drugim podejściem autora do tematu ojca Krąpca. W pierwszym reportażu na jego temat przedstawił go jako człowieka skupionego na sobie, narcystycznego, marnego naukowca i antysemitę. Tekst przeszedł bez echa. Obecna książka to drugie podejście, w której zmienia się przedstawienie Krąpca. Tym razem jest znakomitym naukowcem i wspaniałym organizatorem, ale pozostaje donosicielem i wieloletnim współpracownikiem służb PRL. Po przeczytaniu książki pana Rosiaka zostaje wrażenie, że o. Krąpiec był donosicielem. Tymczasem nie ma żadnych dokumentów podpisanych jego ręką, które by tę tezę potwierdzały - zazanczył. Potwierdził to występujący z ramienia IPN prof. Andrzej Dudek. - Autor przyjął, że jeśli jakiś dokument służby PRL stworzyły, to jest on prawdziwy - kontynuował ks. prof. A. Maryniarczyk. - Tymczasem wielokrotnie udowodniono, także przed sądem, że bardzo dużo dokumentów to fikcja pracowników SB. Uważam, że książka to manipulacja dokumentami, która ma na celu oczernienie o. Krąpca - mówił.

Więcej na temat inwigilacji KUL przez SB w specjalnym cyklu autorstwa Macieja Sobieraja, historyka lubelskiego IPN

Nasz komentarz

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Ter
    15.05.2014 16:38
    To jest temat zastępczy. Całe oskarżenie opiera się na jakimś pamiętniku komunistycznego funkcjonariusza, a nie na dokumentach archiwalnych. O. Krąpiec był i nawet po śmierci jest solą w oku wielu lewackim środowiskom.

    Ale KUL jak najbardziej powinien zająć się trudnymi sprawami z przeszłości. Szczególnie działalnością TW Filozofa, do dzisiaj bożyszcza lewicy, także katolickiej. Wiele wiele wskazuje na to, że był to ... miejsca. Jego działania są jak najbardziej spójne z agenturalną działalnością. Ale o nim nikt krytycznie nie napisze.
    doceń 0
  • E.
    15.05.2014 17:39
    A jak bronił się autor, skoro był obecny na spotkaniu, to chyba jakoś odpowiadał na te zarzuty?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma