Nowy numer 49/2020 Archiwum

Orka na ugorze?

W kilku miejscach ciągniki zablokowały drogi. Kierowcy i podróżni się irytują. Pojawiają się komentarze, że jak gospodarza stać na traktor z klimatyzacją, to nie powinien narzekać.

Zakazany owoc

Roman Chudzik z Jastkowa należy do grupy producentów owoców. Na dziesięciu hektarach uprawia wiśnie. – Cięgle słyszę, że rolnicy dostali maszyny i ciągniki z Unii Europejskiej oraz wielkie dopłaty, a teraz wyszli protestować. Tylko żeby dostać dopłatę do ciągnika, trzeba było mieć spory wkład własny. Gdy polscy rolnicy otrzymali dopłaty unijne do niektórych upraw, w górę poszły ceny środków ochrony roślin i nawozów sztucznych – wyjaśnia. – Otrzymałem do mojego 10 ha gospodarstwa dopłatę w wysokości 8700 zł. Jednorazowo na jeden zabieg opryskiwania plantacji wydaję niekiedy półtora tysiąca zł., a takich zabiegów trzeba wykonać czasami kilkadziesiąt. Nasze dopłaty są trzykrotnie niższe niż rolników z innych krajów europejskich – tłumaczy R. Chudzik. – Rzadko się mówi o tym, że społeczeństwo na wsi ubożeje. Kto ma małe gospodarstwo, nie jest w stanie utrzymać się z niego. Niekiedy ratunkiem dla takiej rodziny jest starsza osoba, która utrzymuje ze swojej renty pozostałych – mówi sadownik.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama