Nowy numer 09/2024 Archiwum

Życie na papierze

Rozdawał swoje prace przyjaciołom i przypadkowo napotkanym ludziom. Nie szukał uznania, ale spotkania z drugim człowiekiem. Był artystą spełnionym.

Minęła właśnie pierwsza rocznica śmierci lubelskiego artysty – Andrzeja Kota. Z tej okazji 17 lutego zorganizowano wystawę prac artysty w Domu Słów, połączone z promocją albumu „Ot Kot” – autorstwa Jarosława Koziary. Zaprezentowano także fragment filmu w reżyserii Grzegorza Linkowskiego, który pokazuje życie A. Kota z bliska. Dotykał niewidzialnego Był ministrantem u dominikanów. Wychowywał się na Starym Mieście w Lublinie. Ale lubił chodzić też do kościoła Świętego Ducha, żeby podziwiać niezwykłe epitafia. Jako kaligraf, grafik – dotykał ich palcami.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy