Nowy numer 2/2021 Archiwum

Literatura i świat gier

Okazuje się, że można to z powodzeniem połączyć. Szkoła Podstawowa nr 38 w Lublinie zorganizowała ogólnopolski konkurs zatytułowany „Planszowe podróże po literaturze”. Odzew przerósł oczekiwania organizatorów.

Marysia Piwko, Oliwia Brudzińska i Patrycja Choduń z klasy V SP nr 38 w Lublinie przygotowały grę o Kubusiu Puchatku. – Należy przejść od startu do mety, ale na niektórych polach wypisane są zadania, które trzeba po drodze wykonać – opowiadają przejęte dziewczyny. – Same wszystko zaprojektowałyśmy i wykonałyśmy. Bardzo lubimy grać w gry planszowe i lubimy też czytać książki – przekonują. – Ale nie tylko nasza gra jest fajna – dodaje Oliwia. – Inni też nadesłali bardzo ciekawe projekty.

Gra – pomoc dydaktyczna

Z pomysłem organizacji konkursu na przygotowanie gry opartej na konkretnej pozycji literackiej wyszła Renata Seroka, nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 38. – Bardzo lubię wszelakie konkursy, a w naszej szkole w pracy z dziećmi od dawna wykorzystujemy właśnie gry planszowe – mówi pani Renata. – Obserwujemy, że dzieci bardziej potrafią się zaangażować w konkretne działania, gdy same coś tworzą. W tym przypadku – gry. Dla nauczyciela taka stworzona pod konkretny temat gra to wspaniałe narzędzie edukacyjne, bo może dotyczyć różnych dziedzin. Przygotowywaliśmy już grę o ochronie przyrody, o opiece nad zwierzętami i o emocjach. Pomysł stworzenia gry na podstawie lektury miał przede wszystkim zachęcić uczniów do czytania książek. – Chodziło o to, by dzieci stworzyły tzw. bajkogrę, co naturalnie wiąże się ze zgłębieniem lektury – wyjaśnia R. Seroka. Takiego samego zdania jest dyrektor szkoły Mirosław Wójcik. – Nie można takiej gry zrobić, jeśli nie przeczytało się pozycji, do której grę się układa. Trzeba ją naprawdę dobrze znać, by ułożyć pytania, stworzyć postacie czy scenariusz.

Łabędzie pionkami

Na początku stycznia szkoła ogłosiła więc ogólnopolski konkurs na stworzenie gry opartej na jednej z proponowanych lektur. – Wysłaliśmy e-maile do szkół w każdym województwie, informując o zasadach i założeniach konkursu – wyjaśnia R. Seroka. – Napłynęło kilkaset prac – cieszy się dyrektor Wójcik. – Nie spodziewaliśmy się tak szerokiego odzewu. To prace na bardzo wysokim poziomie i chcielibyśmy móc wiele z nich nagrodzić lub choćby wyróżnić. Mamy już część nagród, natomiast ciągle poszukujemy sponsorów, którzy zechcieliby nas wesprzeć w ufundowaniu większej liczby wyróżnień – dodaje. Wśród gier prezentowanych w specjalnej sali są te przygotowane przez uczniów klas II i III oraz klas IV–VI. – Mamy wiele niesamowitych gier, jak choćby „Dzikie łabędzie”, nadesłane przez uczennicę ze Świdnika, która przepięknie wykonała ptaki z papieru oraz cudowne koszulki dla braci. Jest też specjalna instrukcja w postaci książeczki – opowiada R. Seroka. Oprócz „Dzikich łabędzi” na planszach można znaleźć też „Anaruka – chłopca z Grenlandii” i pięknie wykonane pingwiny, „W 80 dni dookoła świata”, bohaterów „Baśni” braci Grimm i H.Ch. Andersena oraz wielu innych bajek. – Po rozstrzygnięciu konkursu część gier zamierzamy zachować u nas w szkole, część zostanie wypożyczona do Biblioteki Pedagogicznej w Lublinie, ale chcemy też wesprzeć Hospicjum Małego Księcia, organizując kiermasz gier, z których dochód przeznaczony byłby na wsparcie hospicjum. Wybrane gry chcemy też przekazać chorym dzieciom – informuje R. Seroka. Zarówno pomysłodawczyni konkursu, jak i dyrekcja szkoły nie kryją nadziei, że być może znajdzie się ktoś, kto najlepsze z gier zechce profesjonalnie wydać.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama