Nowy numer 7/2019 Archiwum

Wojewoda lubelski odpowiada felietoniście "Gościa Lubelskiego"

Po publikacji tekstu "Nie jestem zboczeńcem, nie jestem kretynem" autorstwa Lecha Giemzy z KUL wojewoda lubelski Przemysław Czarnek przesłał swoją odpowiedź, którą publikujemy poniżej.

Kto tu używa języka "z rynsztoka"?

"Proszę się nie zasłaniać katechizmem" - woła do mnie na portalu lublin.gosc.pl prof. Giemza, zarzucając mi używanie języka "z rynsztoka". A ja po prostu konsekwentnie jestem przeciwnikiem promocji zboczeń, dewiacji i wynaturzeń, a zwolennikiem promocji rodziny opartej na związku małżeńskim kobiety i mężczyzny. Tylko tyle. Dlatego proszę uprzejmie nie zabraniać mi cytowania Katechizmu Kościoła Katolickiego, który w pkt. 2357 jasno i jednoznacznie stwierdza, że akty homoseksualizmu są sprzeczne z prawem naturalnym (są zatem sprzeczne z naturą). Prof. Giemza z racji swojego zawodu powinien wiedzieć przy tym (i zapewne wie), że "Słownik języka polskiego" PWN jasno określa fakt, zachowanie niezgodne z naturą jako "wynaturzenie" - to jest język polski, a nie język "z rynsztoka", Szanowny Panie Profesorze.

Co gorsze jednak, Pan Profesor Giemza, podobnie jak środowiska LGBTQ, z uporem chce wmówić opinii publicznej, że ja nie stosuję się do Katechizmu i nie odnoszę się z szacunkiem do osób homoseksualnych. W tym celu Prof. Giemza stosuje celowy zabieg i próbuje przekonać, że kogoś kiedykolwiek nazwałem mianem "zboczeńca". Otóż, Szanowny Panie Profesorze, raz jeszcze powtarzam to, co mówiłem na YouTube 12 października ub. roku i w wielu innych miejscach, że nigdy w żadnej mojej wypowiedzi nikogo nie nazwałem "zboczeńcem". Nigdy, bo to byłby właśnie przejaw braku szacunku dla drugiej osoby. Za to właśnie Pan Profesor, a nie ja, w swoim krótkim tekście użył tego słowa, tyleż celowo, co prymitywnie, aż sześciokrotnie (!!!). Co więcej, aż trzykrotnie używa Pan także słowa "kretyn" (domyślam się, że pod moim skromnym adresem). Ja takich słów, Panie Profesorze, nigdy nie użyłem w stosunku do kogokolwiek. Kto tu zatem używa języka "z rynsztoka"?

Na koniec Pan Prof. Giemza stwierdza, że nie czuje się lepszy od "zboczeńca", definiując to pojęcie jako odstawanie od normy. Znów pragnę przypomnieć, że "Słownik języka polskiego" PWN określa zboczenie jako "zaspokajanie popędu płciowego w sposób odbiegający od normy". Konsekwentnie jednak powtarzam, że nie interesuje mnie orientacja seksualna kogokolwiek.

Szczęść, Boże


Tekst dr hab. Lecha Giemzy: "Nie jestem zboczeńcem, nie jestem kretynem".

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • CSOG
    10.02.2019 13:51
    Dziś nie odpowiem. Dziś nie sprzeciwię się, nie poskarżę. Nie podejmę rękawicy polemiki.
    Dziś chcę stworzyć manifest. Odezwę do ludu i braci dziennikarskiej. Dziś chciałem zgłosić swoje postulaty. Ja wiem, że nie szata zdobi człowieka. Habit nie czyni mnicha i nie nobilitacja czyni profesora. Habilitacja to zręczność, zdatność, habilitacja daje uprawnienia. Dlatego dziś stawiam żądania, nie upomnienia i nie pytania. Ja nie chcę patrzeć w przeszłość. Jej już nie ma i mogę żyć jakby nigdy jej nie było. Przyszłość jednak jest ważna, bo ta, kiedyś stanie się i będzie realnym tu i teraz.
    Dlatego na początek proszę o więcej dziennikarskiej rzetelności. I o większą jakość tej rzetelności wnoszę i proszę. Literacko dziennikarskiej jakości domagam się dla ludu. Ja protestuję i ja się nie zgadzam, by nonszalancko traktować czytelnika. Lud pracująco czytający traktować jak piąte koło u wozu, po macoszemu, jak niechciane dziecko. Jakości w formie, jakości w treści, jakości w myśli i jakości w słowie - ja żądam! Ja apeluję o więcej szacunku dla czytelniczej prostej gawiedzi. By nie traktować odbiorczego pospólstwa z pogardą ufną, że zgłodniałe każdy ochłap, każdy kęs dziennikarskiej wypowiedzi podejmie z niewymowną wdzięcznością. Że wyrafinowanym słowem, wyrachowaną myślą może zakrztusić się jak ością. Czy do ludu prostego trzeba tak po prostu? Tak, lecz tą prostotę można podać nam z finezją. Można z gracją, ze smakiem nakarmić żebraka, można dyletanta, można prostaka. Pisać niekoniecznie jak list do psychicznie chorego brata.
    Ja się domagam, ja żądam od dziennikarskiej braci, więcej szacunku dla siebie. Dziś w czasach dobrych, gdy nie marnuje się już farby do gazetowego druku, czy tak trudno o odrobinę staranności by ideał sięgnął bruku? A gdyby tak kiedyś przyszło, dziennikarski literacie, zebrać wszystkie twe eseje, wszystkie felietony, kurz z nich strząsnąć i w książce wydać, z dedykacją: ‘Dla Żony’. Czy byłbyś bracie literacki dziennikarzu z siebie zadowolony?
    Gdzie dziś szukać dobrego przykładu? Gdzie słów i myśli do naśladowania? Wokół sterty paplaniny bez ładu i składu. Kiedy, gdzie, dlaczego pogrzebano sztukę dobrego pisania? Przeoczyłem pogrzeb, nie byłem na stypie. Nadzieja, że dobry tekst przeczytam ledwo we mnie zipie. Nam tu na dole, prostym czytelnikom, jak izraelitom na wygnaniu i innym porzuconym, wierzyć, czekać, nadziei nie gasić. Że wrócą nam dziennikarze na dobrych tradycji łono. Przypomną sobie by o czytelnika dbać i pieszczotą słowa go łasić. A nie sztachetą go, nie broną!

    Nikt nie powinien i wszyscy zarazem odezwę tą przyjąć ad personam. Bo jest dedykowana. Każdemu z osobna i wszystkim gromadnie przyda się wspomnienie, że pisać trzeba i składnie i ładnie. Myśl czy to pogodną, bolesną, czy wrogą, traktować kulturą słowa. Nim w klawisze klikniesz niech pomyśli głowa. Nim piórem zaskrzypisz chciej swe serce poruszyć, by odbiorcy nie brzydzić, nie siać w nim zniechęcenia lecz pocieszać, bawić, wzruszyć. … Amen.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL