Nowy numer 3/2021 Archiwum

Męski Różaniec

Kiedy trzymają jego paciorki, czują się tak, jakby mieli w dłoniach najpotężniejszy oręż, dzięki któremu zdołają ocalić siebie, najbliższych i ojczyznę.

Już po raz trzeci mężczyźni spotkali się, by wspólnie odmówić cztery części Różańca. – Czasy pandemii nie pozwalają nam na takie spotkanie, jak było w marcu tego roku, kiedy pierwszy raz na ulicach naszego miasta zgromadziło się ponad 500 mężczyzn, by wspólnie się modlić do Matki Bożej.

W kwietniu była nas tylko piątka, bo tyle osób mogło spotkać się wówczas w kościele. Tym razem mamy nieco większe możliwości, bo kościół jest duży, ale i tak spotykamy się w ograniczonym składzie – mówi ks. Mirosław Matuszny, który prowadził modlitwę. Po różaniec sięgnęli mężczyźni w różnym wieku i różnego stanu. Najpierw uczestniczyli w nabożeństwie majowym, Mszy św. i wystawieniu Najświętszego Sakramentu, a potem wspólnie odmówili Różaniec, polecając Bogu poprzez wstawiennictwo Matki Bożej siebie, swoje rodziny, ojczyznę i cały świat.

– Wierzymy, że naszą rolą, tj. rolą mężczyzn, w Bożym zamyśle jest ochrona na życie wieczne wszystkich tych, których Bóg podarował nam tu, na ziemi. Tak jak św. Józef był ziemskim opiekunem Świętej Rodziny, tak i my mamy zadanie bronić świętości naszych rodzin i bliskich. Chcemy czynić to razem, we wspólnocie mężczyzn. W tej jedności umacniamy naszą męską tożsamość i męskie cnoty – podkreślają modlący się mężczyźni. W Polsce już 25 miast włączyło się w Męski Różaniec. Spotkania mężczyzn w różnym wieku odbywają się raz w miesiącu w sobotę. Modlitwa różańcowa poprzedzona jest Mszą św. i nabożeństwem pierwszosobotnim, po którym mężczyźni wychodzą na ulice, by wspólnie się modlić. Tak jest od trzech miesięcy w Lublinie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama