Nowy numer 33/2022 Archiwum

Do zobaczenia!

Przez większość swojego kapłańskiego życia był związany z Bełżycami. Najpierw jako wikary, potem proboszcz. Tu też został pochowany wśród tych, którym służył całe życie.

Wobec odejścia kogoś, kogo kochamy i cenimy, zawsze rodzi się smutek, ale w tym przypadku przede wszystkim cisną się na usta słowa „Deo gratias” za życie ks. Czesława Przecha.

− W XVI wieku we Włoszech żył skromny brat zakonny Feliks, który nie pełnił żadnych ważnych funkcji i nie posiadał ludzkich zaszczytów, a jednak został wyniesiony na ołtarze. Bracia w klasztorze nadali mu przydomek „Deo gratias”, gdyż Feliks na każdą informację miał zawsze jedną odpowiedź − właśnie: „Deo gratias”, czyli „Bogu niech będą dzięki’. Nawet, gdy powiadomiono go o śmierci matki, tak odpowiedział. Nie znaczy to, że był złym synem i ucieszył się ze śmierci mamy. Był człowiekiem głębokiej wiary, który rozumiał, że jego matka ogląda teraz Boga twarzą w twarz i raduje się obecnością świętych. My także w obliczu śmierci ks. Czesława powtarzamy słowa: „Bogu niech będą dzięki” nie dlatego, że cieszymy się z jego odejścia, ale mamy tak wiele powodów, by dziękować za jego życie i talenty, jakimi mogliśmy się cieszyć − mówił abp Stanisław Budzik podczas Mszy św. pogrzebowej ks. Czesława.

Pomnażał talenty

Kapłana żegnali członkowie rodziny, koledzy z seminarium, liczni kapłani, z którymi współpracował, a przede wszystkim wierni, dla których zawsze miał czas i pogodny uśmiech. To właśnie uśmiechem i swoją otwartością na drugiego człowieka zdobywał ich serca. Jego sposobem na duszpasterstwo był teatr. W wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” w 2017 roku mówił, że teatr sprzyja spotkaniom, rozmowom na ważne tematy, uczy i bawi. Rzeczywiście w taki sposób docierał do młodych i starszych.

Opowiadając o swoim kapłaństwie i sztuce, mówił, że sam nie wie, kiedy zaczęła się miłość do teatru. „Myślę, że to czasy seminarium i wspaniałych wychowawców, którzy potrafili z nas, kleryków, zrobić grupę występującą z ważnymi przesłaniami w formie spektaklu czy akademii” – mówił ks. Czesław Przech.

Jako chłopak w teatrze nigdy nie był. – Moją rzeczywistością było wypasanie krów w rodzinnym gospodarstwie, ale pamiętam, że to właśnie wtedy, trzymając zwierzęta na postronku, by nie wchodziły w szkodę, uczyłem się na pamięć poezji – wspominał.

Kiedy jako młody ksiądz został skierowany do pracy w parafii pomyślał, że poprzez teatr może lepiej poznać ludzi, a przy okazji przekazać im prawdę płynącą z Ewangelii. – Do kościoła na modlitwę ludzie często nie mieli ochoty przyjść, ale na próbę teatru na plebanię przychodzili chętniej. Zaczęliśmy więc tworzyć spektakle czy akademie, a przy okazji niejeden nabierał odwagi, by porozmawiać o czymś ważnym czy przyjść do spowiedzi – mówił ks. Czesław.

Dzielił się radością

Na początku czerwca wraz z kolegami ze swojego rocznika święceń, obchodził jubileusz 60. lat kapłaństwa. Mszy św. w kaplicy domu księży emerytów także przewodniczył abp Stanisław.

− Ksiądz Czesław poruszał się już wtedy na wózku i było widać, że jego myśli bardziej ulatują ku niebu niż ku sprawom ziemskim. Kiedy podszedłem do niego, by udzielić mu Komunii Świętej, rozpromienił się. Mimo niemocy ciała, radość z Eucharystii wciąż była obecna w jego życiu − mówił abp Stanisław.

O tej radości płynącej z wiary świadczą także zachowane dokumenty dotyczące ks. Czesława. Gdy po ukończeniu liceum biskupiego w Lublinie postanowił zgłosić się do seminarium, proboszcz z jego rodzinnej parafii wystawił mu opinię, w której chwalił młodzieńca. Pisał, że ilekroć przyjeżdża ze szkoły do rodzinnego domu, zawsze można go spotkać w kościele, służy kapłanom pomocą, jest uczynny, grzeczny i zawsze uśmiechnięty. Kilka lat później, gdy odbywał kleryckie praktyki w Sitańcu, tamtejszy proboszcz wystawił mu podobną opinię, zaznaczając, że jeśli dalej z taką radością i gorliwością będzie pracował, z pewnością przyniesie wiele pożytku Kościołowi. Tak się rzeczywiście stało.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama