Nowy numer 27/2020 Archiwum
  • CSOG
    05.03.2019 17:38
    Good Times Bad Times

    Wbrew temu jak zatytułowała jeden ze swoich utworów brytyjska kapela rockowa Led Zeppelin, odnoszę wrażenie, że czasy nie są ani dobre, ani złe. Co zatem determinuje mnie do oceny czy dany okres historii był dobry czy zły? Zapewne wiele różnych czynników. Wśród nich z pewnością koloryt emocji towarzyszących mi w przeżywaniu danego okresu. Na drugiej szalce tej oceniającej wagi można położyć pokusę obiektywnego spojrzenia na emocje jakie towarzyszyły, lub mogły towarzyszyć w tym okresie, bliżej nieokreślonej grupie innych.
    W czasach ocenionych przez kogoś jako upiorne, spędziłem beztroskie dzieciństwo. Rodzice skutecznie odgrodzili mnie od swoich trosk jak powiązać koniec od pierwszego z końcem do pierwszego. I choć słyszałem i rozumiałem, mniej lub więcej, że komuna, że cenzura, że nie o wszystkim można głośno mówić i nie można słuchać radia WE. I choć nie było pomarańczy, a po kawałek wędliny na święta lub kilogram cukru trzeba było stać godzinami w kolejkach, choć po wszystko trzeba było stać godzinami w kolejkach … Choć taki był czas mojego dzieciństwa, to nigdy nie myślałem, że to były złe czasy.
    Kiedy rozmawiałem z ojcem o jego, jego rodzeństwa i przyjaciół dzieciństwie spędzonym w okresie II WŚ, kiedy słuchałem o losie jego brata poległego za Odrą na froncie tej wojny, słuchałem opowieści jego sporo starszego kolegi o tym co przeżył pod Monte Casino … kiedy słuchałem opowieści ojca jak razem z dziadkiem cudem wyrwali się z obozu na Majdanku …Zawsze wtedy myślałem, że to były bardzo trudne czasy.
    Zawsze kiedy mijam Muzeum na Majdanku, ilekroć czytam wiersz Bronisławy Wajs „Krwawe Łzy” - myślę o tym, że tamte czasy były bardzo smutne i trudne. Podobnie jak myślę, że dziś również są trudne czasy w Syrii, w Jemenie. W tak wielu miejscach na świecie dziś też są trudne i smutne czasy.
    Czasy chyba jednak zawsze są takie same.
    Dobre lub trudne bywa jedynie to, co w tych czasach ludzi spotyka na ich drodze życia.
    I nagle z siedmiu życzeń pozostaje jedno: "Od zarazy, głodu, ognia i wojny, wybaw nas Panie".
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama